fot. https://twitter.com/OMAntypolonizmu

W Gibach odbyły się uroczyste obchody 80. rocznicy Obławy Augustowskiej

W Gibach odbyły się obchody 80. rocznicy Obławy Augustowskiej. Była to największa powojenna zbrodnia dokonana na Polakach przez sowieckie służby.

W lipcu 1945 roku cała Europa świętowała pokój. Tymczasem w Polsce, na Suwalszczyźnie, rozpoczęła się operacja represyjna wymierzona w podziemie niepodległościowe. Oddziały NKWD i Smiersz przy wsparciu komunistycznych służb zatrzymały setki osób.

– Cały świat cieszył się już pokojem, a w Polsce jednego kata zastąpił drugi kat i ten drugi kat mówił o sobie, że jest naszym przyjacielem – przypomniał Piotr Lisiecki z Towarzystwa Miłośników Wołynia.

 W Gibach odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary Obławy Augustowskiej.

– Zmagania o wolną ojczyznę się nie zakończyło, bo dobro i zło, prawda i kłamstwo, światło i ciemności, zawsze pozostaną ze sobą w konflikcie – podkreślił ks. prałat Jarosław Hrynaszkiewicz, proboszcz parafii p.w. św. Andrzeja Apostoła w Broku.

Specjalne listy na tę okazję skierowali: prezydent Andrzej Duda, prezydent elekt Karol Nawrocki i prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

Prezydent Andrzej Duda podkreślił, że pamięć o ofiarach zbrodni musi być częścią narodowej tożsamości.

– Zginęli, bo byli Polakami. Zostali zgładzeni jako przedstawiciele dumnego narodu o ponad tysiącletniej historii nad wszystko ceniącego wolność – napisał prezydent RP w liście odczytanym przez Paulinę Malinowską-Kowalczyk, doradcę prezydenta RP.

 Obława była czystką wymierzoną w lokalną elitę, ludzi odważnych, wiernych niepodległości i tradycji. Nie było sądu, nie było procesu. Była śmierć – cicha i bezimienna.

– Chcieli Polski naprawdę wolnej, a nie wolnej wolnością PRL-owską, wolnością koncesjonowaną, pozorowaną i udawaną. Poddano te osoby brutalnym przesłuchaniom, torturom. Wielu z aresztowanych nigdy nie wróciło do swoich bliskich – podsumował Jarosław Zieliński, przewodniczący Społecznego Komitetu Organizacji Świąt Państwowych i Rocznic Historycznych.

Szacuje się, że z rąk komunistycznych władz mogło zginąć nawet 2 tysiące osób. Choć nikt nie zna dokładnej liczby i miejsca pochówku, to Polacy dalej upominają się o tę pamięć. W Augustowie, w tak zwanym Domu Turka Instytut Pileckiego otworzył Dom Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej i wystawę poświęconą tej zbrodni. W latach 1945-1956 mieścił się tam Urząd Bezpieczeństwa. To tam dochodziło do brutalnych przesłuchań. To tam zginęli m.in. Żołnierze Niezłomni.

TV Trwam News

drukuj