W budżecie na 2025 rok rząd ma przeznaczyć ponad 4,5 mld zł na budowę elektrowni jądrowej w Polsce
W przyszłorocznym budżecie rząd ma przeznaczyć 4 mld 600 mln zł na budowę elektrowni jądrowej w Polsce. Powstają regulacje, które wskazują, że do spółki Polskie Elektrownie Jądrowe trafi w najbliższych latach ok. 60 mld złotych. Będzie to pomoc publiczna, dlatego na przekazanie środków musi zgodzić się Bruksela.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma powstać w Lubiatowie-Choczewie, w woj. pomorskim. O tym, na jakim etapie jest inwestycja, mówił Piotr Naimski, były pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, w programie, „Polski punkt widzenia” w Telewizji Trwam.
– Inwestycja ma w tej chwili zgody środowiskowe, decyzję lokalizacyjną, umowę z amerykańskimi firmami, które projektują tę elektrownię – wskazał Piotr Naimski.
Z Amerykanami – przy budowie elektrowni – współpracuje spółka Polskie Elektrownie Jądrowe. Inwestycja będzie wymagała środków z budżetu. Rząd przygotowuje regulacje prawne. Jedną z nich ma być zapis w specustawie jądrowej, by dofinansować spółkę Polskie Elektrownie Jądrowe kwotą ok. 60 mld złotych. To oczywiście nie kwota na jeden rok. Zgodę na pomoc publiczną musi zatwierdzić jeszcze Komisja Europejska. Minister finansów, Andrzej Domański, wyliczył ile środków na budowę energetyki atomowej uda się zabezpieczyć w przyszłorocznym budżecie.
– W przyszłym roku przeznaczymy 4,6 mld złotych na budowę elektrowni jądrowej – zaznaczył Andrzej Domański.
Piotr Naimski ocenił, że niezależnie od tego, jaki rząd będzie prowadził inwestycje, potrzebni są do niej ludzie i środki, jakie wydamy na kadry, pracowników, którzy zasilą Państwową Agencję Atomistyki i spółkę Polskie Elektrownie Jądrowe. Były pełnomocnik rządu podkreślił, że opozycja będzie przyglądała się rządowi Platformy.
– To jest inwestycja, którą zaczął rząd PiS-u. Miejmy nadzieję, że w sposób sensowny ten rząd będzie to prowadził. Jeszcze przynajmniej dwa następne rządy będą to robiły. W związku z tym jest to inwestycja, która wykracza poza doraźną politykę, kolejne wybory – wskazał Piotr Naimski.
Budowa elektrowni jądrowej w Polsce to część polskiej transformacji energetycznej. Jest ona niezbędna, jeśli chcemy utrzymać konkurencyjność naszego przemysłu, a dla niej ogromne znaczenie mają ceny energii.
– Jeżeli mamy 40-50 proc. wyższe ceny energii niż w Niemczech, Francji, Hiszpanii, to stanowi to olbrzymie wyzwanie dla polskiego przemysłu – przyznał Andrzej Domański.
Polscy przedsiębiorcy muszą konkurować z zagranicznymi firmami, które mają dostęp do znacznie tańszej energii. Przemysł zwraca się do premiera. Powstał list, gdzie padają obawy, że sytuacja przemysłu może wepchnąć gospodarkę w recesję. Regulacje klimatyczne będą się zaostrzać, a Unia Europejska zacznie wycofywać darmowe uprawnienia do emisji dwutlenku węgla. Ekonomista Marek Zuber obawia się, że dla zagranicznych inwestorów bardziej atrakcyjne – mimo wysokich wynagrodzeń – mogą być za chwilę Francja i Hiszpania.
– Nie dlatego, że tam wynagrodzenia są wyższe, ale dlatego, że prąd jest dużo tańszy i w dodatku, np. w przypadku Francji, jest to prąd uznawany za czysty – zwrócił uwagę Marek Zuber.
Polska swoją transformację energetyczną chce oprzeć, obok atomu, także o odnawialne źródła energii.
TV Trwam News



