https://www.youtube.com/watch?v=fCI3-YCMeMk&feature=youtu.be

W Birmie doszło do ataku demonstrantów na posterunek policji; zginęło 10 funkcjonariuszy

W ataku demonstrantów na posterunek policji, do jakiego doszło w sobotę rano w Naugmon w stanie Szan, zginęło 10 funkcjonariuszy. W grupie nacierającej na posterunek główną rolę grały milicje, w tym Armia Arakańska złożona z licznej tam mniejszości Arakanów.

Informację o ataku bojowników na komendę policji w Naugmon przekazała agencja prasowa Shan News. Portal informacyjny Shwe Phee Myay twierdzi, że całkowita liczba ofiar śmiertelnych sięga 14, nie precyzuje jednak, czy w tej liczbie są cywile i bojownicy z kilku milicji, które brały udział w akcji.

Wśród przeciwników rządu wojskowych, którzy przejęli władzę po zamachu 1 lutego są – oprócz Armii Arakańskiej (AA) – także bojownicy z Narodowej Armii Wyzwolenia Palaungów z grupy etnicznej De’ang (TNLA), która walczy z handlem narkotykami, a także z Birmańskiej Krajowej Armii Sojuszu Demokratycznego (MNDAA) – pisze Reuters. Przedstawiciele wszystkich tych grup zaatakowali posterunek i areszt w Naugmon – wskazuje.

Armia Arakana jest szczególnie aktywna w stanie Rakhine położonym nad Zatoką Bengalską, ze stolicą w Sittwe. Większość mieszkańców tego stanu to wyznający buddyzm Arakanowie. Mniejszość arakańska jest także ważną grupa etniczną w stanie Szan.

W protestach przeciwko puczystom zginęło już ponad 600 osób według szacunków Birmańskiego Związku Pomocy Więźniom Politycznym (AAPP).

Przemoc i brutalne tłumienie protestów zaktywizowały milicje, które stawiają sobie za cel ochronę danych grup etnicznych. Większość tych formacji zawarła w czasach, gdy na czele rządu stała demokratyczna przywódczyni kraju, noblistka Aung San Suu Kyi, którą puczyści wsadzili do więzienia, porozumienia z birmańskimi władzami.

W obliczu narastającej niepewności i destabilizacji ugrupowania ta stały się ostatnio bardziej aktywne. Deklarując wolę zawiązania ogólnokrajowego aliansu sił przeciwko puczystom, podejmują działania operacyjne.

1 lutego birmańska armia obaliła demokratycznie wybrany rząd i od tamtej pory brutalnie tłumi masowe protesty społeczne i strajki, które ogarnęły cały kraj. Policja i wojsko regularnie używają przeciwko demonstrantom ostrej amunicji.

PAP

drukuj