fot. PAP/EPA

W USA trwa dyskusja ws. Obamacare

W Stanach Zjednoczonych trwa dyskusja nad zniesieniem Obamacare. Głosowanie w Senacie ma się odbyć w przyszłym tygodniu. Likwidacja programu o powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych przeforsowanego przez Baracka Obamę to jeden z postulatów wyborczych Donalda Trumpa.

Republikański projekt ustawy w tej sprawie nie ma na razie wystarczającego poparcia w Senacie.

Politolog prof. Andrzej Gil z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego zwraca uwagę, że system ubezpieczeń społecznych przeforsowany przez poprzedniego prezydenta USA jest niewydolny i dochodzi w nim do paradoksów.

– Pan prezydent B. Obama wprowadził obowiązek dla ubezpieczycieli, żeby oni te ubezpieczenia zawierali. W tym momencie wiemy doskonale, że istnieją pewne grupy ryzyka. Pewne grupy, których ubezpieczenie jest bardzo drogie. Takie uśrednienie spowodowało, że usługi medyczne zaczęły drożeć. I to, co miało być dobrym rozwiązaniem okazało się być rozwiązaniem fatalnym i kosztownym. Dochodziło do takiego paradoksu, że ci, którzy nie pracowali, nie płacili żadnych składek mieli lepsze ubezpieczenie niż ci, którzy pracowali i odprowadzali składki, ale nie wpasowywali się w ten system. Stąd decyzja pana prezydenta D. Trumpa i części Republikanów, żeby ten system medyczny odwołać – podkreśla prof. Andrzej Gil.

Biuro Budżetowe Kongresu wyliczyło, że jeśli Obamacare zostanie zlikwidowane, to 32 mln Amerykanów straci w najbliższych latach ubezpieczenia zdrowotne.

RIRM/TV Trwam News

drukuj