fot. pixabay.com

USA: Siedem śmiertelnych ofiar strzelaniny w Iowa

Sześć osób zginęło wczoraj w serii strzelanin, do których doszło w kilku miejscach w Muscatine, w stanie Iowa. Nie żyje także napastnik. Zdaniem policji do tragedii doszło prawdopodobnie w rezultacie sporu domowego.

Domniemany sprawca strzelaniny zmarł w wyniku rany postrzałowej, kiedy funkcjonariusze usiłowali go zatrzymać.

Około godziny 12.12 czasu lokalnego zaalarmowana policja i służby ratunkowe znalazły cztery martwe osoby w jednym z domów. Następnie funkcjonariusze natrafili na 52-letniego Ryana Willisa McFarlanda w pobliżu na ścieżce wzdłuż rzeki Missisipi.

„W trakcie rozmowy z McFarlandem mężczyzna odebrał sobie życie. Funkcjonariusze oraz personel ratownictwa medycznego podjęli próbę udzielenia mu pomocy, ale stwierdzono zgon na miejscu” – wyjaśnił szef policji w Muscatine, Anthony Kies.

Śledczy odnaleźli także zwłoki dwóch kolejnych mężczyzn, którzy zginęli od ran postrzałowych. Władze poinformowały, że jedno ciało odkryto w innym domu mieszkalnym, a drugie w pobliskim lokalu usługowym.

„Po prostu brakuje mi słów wobec tego aktu zła i tego, co sprawca wyrządził naszej społeczności” – cytuje ABC News słowa szefa lokalnej policji.

„Wstępne ustalenia wskazują, że strzelaniny miały swoje źródło w sporze rodzinnym. Przypuszcza się, że wszystkie ofiary były członkami rodziny zmarłego podejrzanego” – poinformował Departament Policji w Muscatine.

Według Kiesa podejrzany był wcześniej notowany. Szef policji nie podał jednak szczegółów dotyczących jego przeszłości kryminalnej. Śledztwo w sprawie zabójstw jest w toku.

PAP

drukuj