Uroczystości pogrzebowe Wojciecha Jaruzelskiego

W stolicy odbyły się uroczystości pogrzebowe Wojciech Jaruzelskiego. Autor  stanu wojennego, ostatni przywódca PRL i pierwszy prezydent RP (wbrew protestom historyków i kombatantów) został pochowany na Powązkach. Uroczystość miała charakter państwowy i odbyła się zgodnie z ceremoniałem wojskowym. Doczesne szczątki Wojciecha Jaruzelskiego zostały złożone do grobu w kwaterze I Armii Wojska Polskiego.

Na Powązkach zgromadzili się protestujący, którzy trzymali m.in. zdjęcia ofiar komunistycznego systemu, kierowanego przez Wojciecha Jaruzelskiego. Słuchać było gwizdy i okrzyki: „hańba”. Przeciwnicy uroczystego pochówku zmarłego generała protestowali także przed katedrą Polową Wojska Polskiego, gdzie przed południem sprawowana była Msza św. w intencji zmarłego.

Eucharystii przewodniczył ks. bp Józef Guzdek – biskup polowy WP. W homilii powiedział, że modlitwa w intencji pana generała jest potwierdzeniem troski Kościoła o zbawienie. (…) Przyzywamy miłosierdzia Bożego nad całym jego długim życiem, pełnym dramatycznych decyzji, których konsekwencje do dziś budzą wiele emocji – powiedział. Ks. bp przypomniał, że generał w obliczu śmierci poprosił o spowiedź, sakrament chorych i Komunię Świętą.

Głos podczas Mszy św. zabrał także prezydent Bronisław Komorowski. W przemówieniu stwierdził, że gen. Jaruzelski miał istotny udział w zmianie ustrojowej po wyborach 1989 r. „Żegnam żołnierza frontowego, który w walce z hitlerowskim najeźdźcą dał przykład męstwa i poświęcenia dla Ojczyzny” – powiedział również. Prezydent nie wspomniał jednak o ofiarach reżimu komunistycznego, któremu Jaruzelski wiernie służył.

Pochówek państwowy i oddawanie czci Wojciechowi Jaruzelskiemu jako generałowi i głowie państwa jest kontynuacji PRL-u – powiedział Mieczysław Ryba. Historyk, były członek kolegium IPN-u zaznaczył przy tym, że majestat śmierci i kwestia rozstrzygających się spraw zbawienia; modlitwa za generała to istotna sprawa w wymiarze religijnym, ale nie w wymiarze państwowym. Prezydent Bronisław Komorowski wydaje się łączyć te porządki.

Komorowski w przemówieniu podczas Mszy św. w intencji generała Jaruzelskiego powiedział, że „szacunek dla majestatu śmierci nie powinien podlegać ograniczeniom, redukcji z powodu ocen politycznych. Majestat demokratycznej i niepodległej Polski powinien być umacniany poprzez okazywanie szacunku zmarłemu prezydentowi nawet, a może właśnie szczególnie wtedy, gdy politycznie tak wiele dzieli” – mówił prezydent. Prof. Mieczysław Ryba krytycznie odniósł się do tych słów.

– W wymiarze państwowym, jeśli mówimy o tej postaci w tak doniosły sposób, to staramy się go pokazać jako pewien wzór odniesienia dla młodego pokolenia, dla współczesnych obywateli, Polaków. Nie jest to kwestia różnic politycznych po 1989 roku. Jest to kwestia zasadniczej, fundamentalnej różnicy. Bo jeśli wszystko zrelatywizujemy, to ci którzy ginęli, ci którzy wprowadzali ten system są jednakowo godni czci państwowej. To wobec tego czym jest państwo współczesne? – pytał prof. Mieczysław Ryba.

Prezydent Bronisław Komorowski w słowach pożegnania nie wspomniał o ofiarach komunistycznego systemu, kierowanego przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Mówił natomiast, że gen. zasłużył się jako „żołnierz frontowy, który na polu walki z hitlerowskim najeźdźcą dał dowody żołnierskiego męstwa i poświęcenia dla ojczyzny”.

Tymi ciepłymi słowami prezydent Bronisław Komorowski w pewnym sensie chce osiągnąć efekt polityczny – ocenił prof. Mieczysław Ryba.

– Pamiętajmy, że Platforma szykuje się po kolejnych wyborach do strategicznej koalicji z SLD. W dużym stopniu oczekuje na to, że sama będzie brać SLD-owski elektorat pod swoje skrzydła. Ciepłe słowa pod adresem generała, mają w jakiś sposób tę koalicję i to pragnienie połączenia elektoratów postsolidarnościowego – bo do takiego apeluje PO, oraz elektoratu  postkomunistycznego. To wszystko łączy się w pewien projekt polityczny. Niestety mówiono, żeby nad trumną generała nie uprawiać polityki, a moim zdaniem tego typu wypowiedź dokładnie przeczy tej tezie – dodał prof. Mieczysław Ryba.

RIRM

drukuj