„Urny Wolności” w 36 polskich miastach

W 36 polskich miastach staną dziś symboliczne „Urny Wolności” do których zamiast kartki wyborczej będzie można wrzucać swoje oczekiwania i życzenia dla Polski.

Mimo, że w Polsce od ćwierćwiecza obowiązuje system demokratyczny, przedstawiciele świata pracy przypominają o wciąż niespełnionych postulatach.

Nie chodzi jednak o postulaty najnowsze, ale o te z 17 sierpnia 1980 roku.

– Z jednej strony 25 lat to duży sukces gospodarczy. Z drugiej strony coraz bardziej, z roku na rok degradowane prawa pracownicze, coraz gorsze warunki funkcjonowania dla polskich rodzin. To jest coś, do czego nie wolno nam dopuścić. Po 25 latach 21 postulatów sierpniowych ciągle jest niezrealizowanych, nadal mamy co robić – mówi Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ „S”.

Z punktu widzenia Polaków przemiany ustrojowe nie spełniły wielkich oczekiwań, jakie wiązano z zapowiadanymi reformami. Większość z nas zwraca uwagę na niewydolny system gospodarczy – rosnące ceny, wysokie podatki i wszechobecne układy.

„Z upływem czasu powinno dziać się lepiej, a dzieje się gorzej”. „Trudno jednostronnie powiedzieć, czy to jest sukcesem, czy porażką. Moim zdaniem dużo nam brakuje do demokracji. Wiele w tym względzie powinniśmy zmienić. Nadal tkwi ta mentalność systemu socjalistycznego”. „Widać gołym okiem, że żyje się nie najlepiej. Sporo młodzieży wyjechało z kraju, nadal wyjeżdża. Gospodarka? Nienajlepsza i pogrąża się to się pogrąża. Ziemia i polskie zakłady wyprzedawane” – podkreślają Polacy.

RIRM

drukuj