[TYLKO U NAS] Poseł J. Mosiński: Zbierają się czarne chmury nad PO i Hanną Gronkiewicz-Waltz

Bez wątpienia Hanna Gronkiewicz-Waltz i polityka, jaką prowadziła wobec mieszkańców Warszawy (…) powoduje, że zbierają się czarne chmury nad Platformą Obywatelską i prezydent stolicy – ocenił poseł PiS Jan Mosiński podczas piątkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł w czwartek, że nie ma sporu kompetencyjnego ws. reprywatyzacji między prezydentem stolicy a komisją weryfikacyjną. [więcej]

Jan Mosiński, członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, podkreślił, że misternie rysowany przez Hannę Gronkiewicz-Waltz scenariusz runął w gruzach. Coraz częściej pojawiają się też głosy liderów Platformy Obywatelskiej, że prezydent Warszawy powinna stawić się przed komisją i odpowiedzieć na wiele trudnych pytań.

– Możemy mieć do czynienia z trzema scenariuszami: pierwszy – Hanna Gronkiewicz-Waltz w dalszym ciągu będzie brnąć „na ślepo” w konfliktowanie się z komisją weryfikacyjną (…); drugi – przyparta politycznie do muru przez swoich liderów stawi się przed komisją; trzeci – w niedługim czasie może zostać pozbawiona członkostwa w Platformie Obywatelskiej – powiedział gość Radia Maryja.

Poseł zwrócił uwagę, że prezydent Warszawy stanowi obecnie poważny problemem dla Platformy Obywatelskiej.

– Bez wątpienia Hanna Gronkiewicz-Waltz i polityka, jaką prowadziła wobec mieszkańców Warszawy – zwłaszcza w kontekście zwrotów nieruchomości, kamienic (…) powoduje, że zbierają się czarne chmury nad Platformą Obywatelską i Hanną Gronkiewicz-Waltz. To raczej nie pomoże w najbliższych wyborach samorządowych. Zaplecze prezydent Warszawy łącznie z urzędnikami, którzy tymczasowo są aresztowani – tego nie odbuduje się w ciągu kilku najbliższych lat i nie sądzę, aby uczyniła to PO. Jedno jest pewne: Hanna Gronkiewicz-Waltz jest poważnym problemem dla Platformy. Bez wątpienia sama swoimi decyzjami spowodowała, że dzisiaj PO traktuje panią prezydent jako „gorący kartofel, z którym nie wiadomo, co zrobić” – mówił członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.

Do tej pory PO jako struktura partii, ale też liderzy, nie wskazali wprost prezydent stolicy, żeby stawiła się przed komisją weryfikacyjną i odpowiedziała na wszystkie ich pytania.

– To pokazuje, że liderzy są słabi. Nie potrafią sobie poradzić z wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej – powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Jak dodał, w przypadku dalszego niestawiennictwa prezydent Warszawy przed komisją – nie przewiduje się doprowadzenia jej na przesłuchanie.

– Z ustawy to nie wynika i nie zmierzamy do takiego scenariusza. Grzywny, które nakładamy, po pierwsze, przynoszą wymierny skutek, jest to jakaś uciążliwość dla Hanny Gronkiewicz-Waltz. Po drugie, ludzie oceniają bardzo negatywnie to, że ktoś bagatelizuje prawo i organy państwa wybrane przez Sejm (…), więc jest to kolejna retorsja dla prezydent Warszawy. Być może sama zainteresowana chciałaby, byśmy parli do tego, aby doprowadzono prezydent Warszawy przed oblicze komisji weryfikacyjnej. Mielibyśmy taką „Joannę d’Arc Warszawy, którą chcemy spalić na stosie”, a ona taka prospołeczna, pełna empatii dla powstańców warszawskich – jest niszczona przez „komisję bolszewików” – takie epitety też padały z jej ust – wskazał Jan Mosiński.

Gość „Aktualności dnia” przypomniał również, iż jeden z polityków porównał komisję weryfikacyjną do NKWD.

– To pokazuje, jak wściekłe jest to środowisko, które pozwoliło kraść kamienice w sposób dowolny. Dziś odbieramy to wszyscy, przywracamy prawo i godność lokatorom – akcentował polityk.

Cała rozmowa z posłem Janem Mosińskim dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj