fot. PAP/Wojtek Jargiło

[TYLKO U NAS] S. Zawiślak: Bitwa pod Komarowem, obok Bitwy Warszawskiej, była jednym z tych decydujących miejsc, gdzie oręż polski ostatecznie pokonał sowietów

Bitwa pod Komarowem, obok Bitwy Warszawskiej, była jednym z tych decydujących miejsc, gdzie oręż polski ostatecznie pokonał sowietów, armię Tuchaczewskiego, w której na froncie południowym czynnie działał jako komisarz 1. Armii Konnej Siemiona Budionnego komisarz Józef Stalin. Te bitwy pozwoliły uzyskać korzystne, zwycięskie zakończenie tej wojny – powiedział Sławomir Zawiślak, prezes Okręgu Zamojskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Sławomir Zawiślak zwrócił uwagę, że Bitwa pod Komarowem była bitwą, która zatrzymała bolszewicką napaść na froncie południowym.

– Bitwa pod Komarowem, obok Bitwy Warszawskiej, była jednym z tych decydujących miejsc, gdzie oręż polski ostatecznie pokonał sowietów, armię Tuchaczewskiego, w której na froncie południowym czynnie działał jako komisarz 1. Armii Konnej Siemiona Budionnego komisarz Józef Stalin. Te bitwy pozwoliły uzyskać korzystne, zwycięskie zakończenie tej wojny. Oczywiście wszyscy wiemy, że bitwa komarowska odbyła się po zwycięskiej Bitwie Warszawskiej, w momencie już toczonej pięknej kontrofensywy wojsk polskich, ale te tęgie baty, które pod Komarowem dostał Budionny ze swoją niezwyciężoną 1. Armią Konną od 1. Dywizji Jazdy Wojska Polskiego na pewno miało wielkie znaczenie, ponieważ na tym froncie inicjatywa sowiecka upadła – mówił gość Radia Maryja.

Po przegranej bitwie Siemion Budionny wycofał się za Bug.

– Pobity Budionny w panice uszedł na wschód i Wojsko Polskie na tym odcinku poszło na te tereny, które zostały nam później przyznane po podpisaniu traktatów pokojowych. Około półtora tysiąca polskich kawalerzystów pod Komarowem pokonało kilkakrotnie większe siły sowieckie tej armii, która będąc wspieraną przez piechotę, miała taką siłę, że do tamtej pory cały czas wygrywała. Wysiłek naszych żołnierzy dał wspaniałe zwycięstwo – zaznaczył Sławomir Zawiślak.

W obchody 100. rocznicy Bitwy pod Komarowem włączają się także kawalerzyści z innych państw.

– Święto w tym roku organizowane przez nas jest szczególne, dlatego że oczywiście jeszcze jest wkład Wojska Polskiego z dowództwem garnizonu Warszawa. Na naszym święcie jest tak, że obchodzone są centralne obchody Święta Kawalerii Polskiej. Co roku dowództwo warszawskie robi to przy Pomniku Nieznanego Żołnierza, natomiast w tym roku jest taka sytuacja, że mamy to szczęście, że zgłosiło nam się prawie 500 konnych, członków wszystkich środowisk kawalerii ochotniczej z Polski (…), ale także są goście z zagranicy: z Niemiec, Węgier, Litwy i innych krajów – podsumował prezes Okręgu Zamojskiego Światowej Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem Sławomira Zawiślaka można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj