fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Prof. K. Pawłowicz: Spokojnie wypunktowałam działania RPO, to bardzo zdenerwowało sympatyków opozycji i KOD-u

Pod moim adresem padły kłamstwa, że dopuściłam się wulgarnych oskarżeń. Nigdzie nie ma żadnej wulgarności, łatwo przecież zajrzeć i przeczytać. Spokojnie wypunktowałam działania A. Bodnara, co sympatyków opozycji i KOD-u bardzo zdenerwowało, bo nie mieli argumentów – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

We wtorek, podczas obrad sejmowej komisji sprawiedliwości, Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar złożył sprawozdanie ze swojej działalności w 2018 roku. W trakcie obrad posłanka PiS prof. Krystyna Pawłowicz negatywnie oceniła jego pracę, nazywając go szkodnikiem.

– Ja się skupiłam na ocenie wykraczającej poza kompetencje konstytucyjne i ustawowe rzecznika, nazywając go największym szkodnikiem. Jego słynne ataki, brak obrony osób, które takiej obrony wymagają, a skupienie się na przykład na przestępcach, których policja wyprowadziła odpowiednio do sytuacji. Te sytuacje podsumowałam, mówiąc, że jest to rzecznik mniejszości, osoba, która szkodzi Polsce – tłumaczyła posłanka PiS.

– Zwróciłam również uwagę na to, że będąc zagranicą, wypowiada się przeciwko Polsce. Przypisuje Polakom antysemityzm. (…) W sprawie polskiej, jednoznacznie stawał po stronie zbuntowanego środowiska sędziowskiego. (…) Nie miałam prawa nie zwrócić uwagi na to, że rzecznik, poza bardzo wieloma szczegółowymi, technicznymi sprawami, zajmuje się polityką – dodała.

Prof. Krystyna Pawłowicz poinformowała, że jej słowa zostały uznane za obrazę organu Rzecznika Praw Obywatelskich i złożono na nią skargę do prokuratury.

– Złożono natychmiast skargę do prokuratury. Już powiedziano, że obraziłam ten organ. A jednocześnie przez cały dzień telewizja TVN zbierała materiał i robiła zwyczajną nagonkę na mnie – powiedziała gość „Aktualności dnia”.

Po wyjściu z Sejmu posłankę zatrzymał tłum ludzi, którzy w wulgarny i obrażający sposób odnosili się do jej osoby.

– Kiedy wyszłam z Sejmu, zobaczyłam tłum ludzi po drugiej stronie ulicy. (…) Oni krzyczeli „murem za Bodnarem”, ale jednocześnie była to odpowiedź na moje wystąpienie, uzasadnione wystąpienie posła, krytycznie – przecież ja mam do tego prawo, a nawet obowiązek – oceniające działalność tego rzecznika. (…) Jak mnie zobaczyli to skierowali w moją stronę krzyki, wyzwiska, różnego rodzaju obelgi – opowiadała prof. Krystyna Pawłowicz.

– Pod moim adresem padły kłamstwa, że dopuściłam się wulgarnych oskarżeń. Nigdzie nie ma żadnej wulgarności, łatwo przecież zajrzeć i przeczytać. Spokojnie wypunktowałam działania Bodnara, co sympatyków opozycji i KOD-u bardzo denerwowało, bo nie mieli argumentów, więc zwołują się, a to jest grupa ludzi żywiących się nienawiścią, obelgami – dodała.

Całość rozmowy z prof. Krystyną Pawłowicz w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj