[TYLKO U NAS] Prof. J. Bartyzel ws. Ustawy 2.0: Najbardziej ucierpi humanistyka

Świat akademicki staje przed bardzo poważnym problemem. Ustawa 2.0 reklamowana jest bardzo szeroko jako jakieś unowocześnienie, dostosowanie do standardów obowiązujących w świcie. Niestety jest to propagandowa zasłona dymna – powiedział prof. Jacek Bartyzel odnosząc się do przegłosowanej we wtorek Ustawy 2.0 i wskazał, że przez wprowadzenie proponowanych rozwiązań najbardziej ucierpi humanistyka.

Proponowane rozwiązania nie podniosą poziomu życia naukowego ani procedur uzyskiwania stopni naukowych weryfikowanych jakimiś badaniami. Te rozwiązania mogą się brać z nacisku – powiedział prof. Jacek Bartyzel.

– Proponowany kształt ustawy może być elementem nacisku międzynarodowych kręgów wielkich korporacji, które pragną w krajach – z ich punktu widzenia – podrzędnych, jak Polska, aby podtrzymywać i finansowo wspierać te dziedziny badawcze, które mogą być przydatne z punktu widzenia interesów tej globalistycznej gospodarki – zaznaczył wykładowca akademicki.

Najbardziej na tym ucierpi humanistyka – dodał.

Zasadniczo humanistyka nie jest w sferze zainteresowań wielkich korporacji przemysłowych. Zostaje ona wydana na łup ideologów mających wpływ na dalekosiężne cele w sferze – powiem po marksistowsku – nadbudowy, jakie mają ideolodzy Unii Europejskiej. Polityka grantowa, polityka preferowania określonego typu publikacji i docelowych miejsc publikacji, które automatycznie będą uważane za prestiżowe, będzie obliczona na infekowanie coraz większą dawką trucizny ideologicznej, która promuje całkowicie sprzeczne z prawem naturalnym i tradycyjnymi wartościami nowy porządek świata. Przez to kondycja humanistyki będzie coraz gorsza – zaznaczył prof. Bartyzel.

Jak dodał, pewne obszary zostaną właściwie skazane na zamarcie, bo nikt ich nie będzie finansował.

Chociażby to, co będzie służyło rozwijaniu wiedzy historycznej – o historii i kulturze stricte regionalnej. Mówię tu nawet o regionach państw narodowych – wskazał nauczyciel akademicki.

RIRM

drukuj