fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Prof. dr hab. A. Kochański: Z ogromnym smutkiem muszę przyznać, że w genetyce rozwija się nurt selekcyjny. Nurt terapeutyczny jest sztuką, a zabijanie dzieci nią nie jest

Jak spojrzymy chociażby na mapę Europy, to zauważymy, że np. liczba dzieci z Zespołem Downa w poszczególny krajach jest coraz mniejsza, czyli ulegają redukcji narodziny dzieci z Zespołem Downa. Jesteśmy w stanie określić, ile dzieci z trisomią chromosomu 21 może się urodzić, bo nie jest to trudne do określenia i porównując te dane, które są z danymi oczekiwanymi, widzimy redukcję i niewątpliwie jest to skutkiem selekcji – powiedział prof. dr hab. Andrzej Kochański, specjalista genetyki klinicznej i laboratoryjnej programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

Specjalista genetyki klinicznej i laboratoryjnej, wyjaśniając zagadnienia związane z genetyką, użył porównania, że prace nad tą dziedziną nauki powinniśmy traktować jak astronomię, a nie jako astrologię.

Żebyśmy nie zamieniali genetyki we wróżbiarstwo, abyśmy nie mówili o ludzkim losie zapisanym w genach, tylko faktycznie używali genetyki tam, gdzie możemy kompetentnie ją zastosować – wyjaśnił.

Prof. dr hab. Andrzej Kochański zaznaczył, że obecnie badania nad DNA dowodzą, że mniej więcej wiemy, co znajduje się w trzech procentach naszej informacji genetycznej.

97 proc. to jest wielka zagadka. Niewykluczone, że te 97 proc. – w dużym uproszczeniu – reguluje tymi trzema procentami, więc tak naprawdę jesteśmy daleko od poznania funkcji ludzkiego genomu, chociaż przeczytaliśmy go literka po literce. W 2022 roku była przedstawiona ostatnia wersja tej struktury i ona jest jeszcze dokładniejsza, a z każdym rokiem odczyty są coraz doskonalsze. Natomiast od odczytu do funkcji droga jest daleka. Myślę, że genetycy jeszcze przez kilka pokoleń będą mieli co robić – podkreślił.

Dodał, że na tym etapie są takie zagadnienia, które rzeczywiście bardzo dobrze możemy opisać językiem genetyki.

Ogromny postęp onkogenetyki, gdzie dzieją się rzeczy fantastyczne (…), czyli badania podatności na choroby nowotworowe. Ogromne możliwości ma obecne genetyka w kardiologii – do tego stopnia, że nazywana jest kardiogenetyką. Kardiolodzy rewelacyjnie zastosowali genetykę i takich zastosowań w dziedzinie hematologii, kardiologii, w szeroko rozumianej onkologii, ale również neurologii jest wiele i możemy mówić o dużych osiągnięciach w tej dziedzinie – wyjaśnił gość TV Trwam.

Profesor został zapytany o kwestie przewidywania pewnych cech odczytywanych z naszego genomu.

To nie ma już nic wspólnego z prawdziwą nauką, z medycyną, z biologią. To jest już wykorzystanie nauki w charakterze pewnej paranauki (…). Nie powierzajmy naszych genów, naszej informacji genetycznej ludziom, którzy nie są profesjonalistami, bo niewątpliwie na wielkie osiągnięcia w medycynie cieniem rzuca się prognozowanie naszego losu. Nie możemy tego łączyć – odpowiedział.

Specjalista genetyki klinicznej i laboratoryjnej zwrócił uwagę, że badania prenatalne realizowane jako część medycyny prenatalnej są czymś bardzo potrzebnym.

Wystarczy sięgnąć do podręczników medycyny prenatalnej czy medycyny płodu i tam widzimy bardzo ścisłe sprzężenie diagnostyki prenatalnej z interwencją terapeutyczną. Ten dział medycyny całkiem nieźle się rozwija w Polsce, więc na pewno badania prenatalne są narzędziem diagnostyki chorób genetycznie uwarunkowanych i w niektórych przypadkach – trzeba zaznaczyć, że bardzo rzadko – istnieje możliwość interwencji terapeutycznej. Chcielibyśmy, żeby szło to w tym kierunku – dodał.

Jednak – jak akcentował profesor – to zdecydowanie nie idzie w tym kierunku.

Jak spojrzymy chociażby na mapę Europy, to zauważymy, że np. liczba dzieci z Zespołem Downa w poszczególny krajach jest coraz mniejsza, czyli ulegają redukcji narodziny dzieci z Zespołem Downa. Jesteśmy w stanie określić, ile dzieci z trisomią chromosomu 21 może się urodzić, bo nie jest to trudne do określenia i porównując te dane, które są z danymi oczekiwanymi, widzimy redukcję i niewątpliwie jest to skutkiem selekcji – akcentował.

Dodał, że nie widać bardzo obiecujących postępów w kierunku połączenia diagnostyki prenatalnej z medycyną prenatalną, jeżeli chodzi o Zespół Downa.

Muszę z ogromnym smutkiem przyznać, że nurt, który się rozwija, jest nurtem selekcyjnym. Trwa bardzo nierówna walka, bo nurt terapeutyczny to jest sztuka i jest bardzo trudny do zrobienia. Natomiast selekcja, a w zasadzie zabijanie dzieci, nie jest żadną sztuką. To nie są umiejętności, które można porównać z tymi, które ludzie włożyli w pracę nad poznaniem terapii genowej w rdzeniowym zaniku mięśni – stwierdził profesor.

Gość TV Trwam zwrócił uwagę, że nurt terapeutyczny rozwija całą medycynę.

Te rozwiązania są tak fantastycznie nowoczesne, że one zaczynają owocować w innych obszarach medycyny. Zajmując się tymi najtrudniejszymi terapiami, jednocześnie jakby otwieramy okna dla rozwoju medycyny – wskazał.

radiomaryja.pl

drukuj