fot. https://twitter.com/PKP_SA

[TYLKO U NAS] Prezes PKP LHS o blokadzie tranzytowej nałożonej przez Koleje Ukraińskie: Zostały zerwane wszelkie łańcuchy dostaw, czego doświadczają firmy w Polsce i Europie

Blokada tranzytowa dalej funkcjonuje. Jesteśmy w kolejnym miesiącu bez przewozu ładunków, głównie przewozu kombinowanego, kontenerów. Zostały zerwane wszelkie łańcuchy dostaw, czego doświadczają firmy w Polsce i Europie – mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Zbigniew Tracichleb, prezes zarządu spółki PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa z siedzibą w Zamościu, odnosząc się do trwającej od niemal 2 miesiący blokady przewozów tranzytowych przez Ukrainę.

Mijają prawie 2 miesiące, odkąd Koleje Ukraińskie zablokowały przewozy tranzytowe przez terytorium Ukrainy. Towary transportowane tamtejszymi szlakami pochodziły głównie z Chin, Korei Płd., Rosji i Kazachstanu. Początkowo decyzję tę tłumaczono problemami technicznymi, takimi jak remonty infrastruktury i nagromadzenie się ładunków.

– Przy negocjacjach, które prowadzone były przez spółkę PKP S.A. i prezesa Krzysztofa Mamińskiego z prezesem Kolei Ukraińskich, okazało się, że problemów technicznych już nie ma, natomiast są kwestie polityczne, które wymagają dalszych konsultacji – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

Rozmowy te miały miejsce ponad 3 tygodnie temu, a wspomniane problemy nadal nie zostały wyartykułowane.

– Natomiast blokada tranzytowa dalej funkcjonuje. Jesteśmy w kolejnym miesiącu bez przewozu ładunków, głównie przewozu kombinowanego, kontenerów. Zostały zerwane wszelkie łańcuchy dostaw, czego doświadczają firmy w Polsce i Europie – mówił Zbigniew Tracichleb.

Wskazał, że jest to decyzja niezrozumiała.

– Tym bardziej, że początkowe problemy techniczne, o których mówiły Koleje Ukraińskie, nie dotknęły innych państw w takiej skali i w takim stopniu – zwrócił uwagę prezes PKP LHS.

Sytuacja ta w mniejszym stopniu dotknęła kraje takie jak Słowacja, Czechy, Austria czy Węgry. Gość „Aktualności dnia” wskazał, że jest to dla nas szczególnie dotkliwe, gdyż towary ze Wschodu są clone w pierwszym państwie Unii Europejskiej, do której trafia ładunek. Straty mogą iść w miliardowe kwoty.

Jednak ponieść możemy też straty wizerunkowe.

– Bardzo długo pracowaliśmy nad uruchomieniem korytarzy transportowych w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku. Mówiliśmy partnerom, głównie z Chin, że deklarujemy drożność korytarza przez Ukrainę i trzeba przyznać, że już wtedy wątpili oni w pełną drożność, co niestety okazało się faktem – zaznaczył prezes zarządu spółki PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa.

Nawet jeśli uda się przywrócić tranzyt, będzie trzeba ponownie przekonywać partnerów gospodarczych z Polski, Europy i innych miejsc, do których trafiały towary, żeby znów zaczęli korzystać z tego korytarza transportowego. Sytuacja ta powoduje u kolejarzy niepewność co do kosztów, środków na inwestycje, a przede wszystkim wielkości zatrudnienia.

– Warto podkreślić jeszcze, że długotrwała współpraca z Kolejami Ukraińskimi (ona sięga już 20 lat funkcjonowania spółki LHS w Zamościu) układała się w sposób wzorcowy. Tym bardziej, że wszystkie te lata były kończone znacznymi zyskami netto w spółce, co powodowało możliwość pobierania dywidendy przez właściciela PKP S.A., ale też – co warto podkreślić – utrzymanie ok. 1300 pracowników z bardzo dobrymi zarobkami jak na obszar Lubelszczyzny oraz przychodami podatkowymi, gdzie byliśmy płatnikiem zysku netto. Myślę, że w związku z powyższym te kwestie powodują, iż zaniepokojenie pracowników, właściciela i rządu polskiego jest tym większe – zwrócił uwagę Zbigniew Tracichleb.

Dodał, że jest to niepokojące także dlatego, że ładunki, które trafiały do Polski, zostały przekierowane przez Chińczyków na teren Białorusi i do Kaliningradu. Koleje Ukraińskie podlegają pod ukraiński rząd, więc Ukraina (sama będąc w trudnej sytuacji) przez swoją decyzję wspiera państwa, które powodują zagrożenie w regionie.

Całość rozmowy ze Zbigniewem Tracichlebem w „Aktualnościach dnia” jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi: ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl