[TYLKO U NAS] Płk W. Bubak: Wojska Obrony Terytorialnej w dalszym ciągu przyciągają nowych ochotników
Wojska Obrony Terytorialnej w dalszym ciągu są popularne. Ochotnicy dalej do nas wstępują, chcąc realizować zadania postawione przed nami, czyli być blisko lokalnej społeczności, pomagać im i nieść pomoc – powiedział płk Witold Bubak, dowódca 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.
Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej wykonują różne zadania. W obecnym czasie sporo z nich wiąże się z pandemią koronawirusa. Płk Witold Bubak wyjaśnił, że „przede wszystkim działania WOT opierają się teraz na pomocy służbie zdrowia”.
– Jesteśmy w placówkach medycznych – tam nasze zaangażowanie jest największe. Każdego dnia wspiera je ponad 350 osób naszej brygady. Pomagamy przy mierzeniu temperatury na wejściu, przy wypełnianiu ankiet chorym, ale także przy czynnościach logistycznych, jak transport chorych czy transport potrzebnych rzeczy, jak butle z tlenem. Są też zespoły wymazowe. (…) We wtorek żołnierze naszej brygady „wymazali” ponad 650 osób. Kolejna linia wsparcia to państwowa policja. WOT pomaga policjantom w kontroli osób przebywających w kwarantannie, a także wspiera patrole prewencyjne. Jest też pomoc osobom starszym. 6. Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej pomogła 320 takim osobom, m.in. poprzez dostarczanie żywności i leków czy pomoc w zapisie i dojeździe na szczepienie – poinformował gość TV Trwam.
#PGE Narodowy w Warszawie – blisko 60 żołnierzy #2LBOT i żołnierze wojsk operacyjnych, wspólnie koordynują ruch i wspierają osoby szczepiące się. #SzczepimySię #Terytorialsi pic.twitter.com/NylgVnnWMm
— Terytorialsi – Zawsze gotowi, zawsze blisko! (@terytorialsi) April 16, 2021
– Żołnierze pomagają także w punktach szczepień. Jest pięć takich punktów Wojskowego Instytutu Medycznego. Przygotowujemy się, żeby wesprzeć państwo w punktach, dzięki którym będzie szersza możliwość zaszczepienia – dodał.
Siemiatycze. To jeden z ponad 20 masowych punktów szczepień, które wspieramy każdego dnia.
Równolegle pomagamy zorganizować kolejne ponad 50 takich punktów planowanych do uruchomienia na przełomie IV i V.#Terytorialsi #1PBOT#ZawszegOTowi #Zawszeblisko pic.twitter.com/j0E4BnVI8d— Terytorialsi – Zawsze gotowi, zawsze blisko! (@terytorialsi) April 20, 2021
Dowódca 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej wyjaśnił, że „służba w WOT jest ochotnicza, przeznaczona dla osób od 18. do 55. roku życia w przypadku szeregowych oraz do 63. roku życia, jeśli mówimy o podoficerach i oficerach”.
– W kwietniu wcieliliśmy do naszej brygady 221 ochotników. Wojska Obrony Terytorialnej w dalszym ciągu są popularne. Ochotnicy dalej do nas wstępują, chcąc realizować zadania postawione przed nami, czyli być blisko lokalnej społeczności, pomagać im i nieść pomoc. (…) Nasi żołnierze to przede wszystkim młodzi ludzie. W mojej brygadzie żołnierze do 35. roku życia stanowią 60 proc., niecałe 30 proc. to ludzie do 45. roku życia. 17 procent żołnierzy to kobiety. Są to ludzie wykształceni. Ponad 70 procent naszych żołnierzy ma wykształcenie średnie i wyższe – przedstawił płk Witold Bubak.
Gość „Polskiego punktu widzenia” powiedział, że „obrona i wspieranie lokalnej społeczności oraz służba ochotnicza daje żołnierzom WOT możliwość łączenia munduru z życiem prywatnym i czasem pracy”.
– Jest to wykonalne. Żołnierze pojawiają się każdego dnia i będą się pojawiać. Można to połączyć. Wystarczy tylko chcieć – podkreślił.
#Terytorialsi z Suwałki wspierają SISG Augustow w dostawach żywności do osób potrzebujących. W marcu żołnierze #1PBOT pomogli w dystrybucji 110 ton żywności.#ZawszegOTowi #Zawszeblisko pic.twitter.com/M0vlc6gHcy
— Terytorialsi – Zawsze gotowi, zawsze blisko! (@terytorialsi) April 14, 2021
Dowódca 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej wyjaśnił, że „żołnierz-ochotnik jest powoływany na szkolenie podstawowe. Ochotnik, który nigdy nie miał do czynienia z mundurem, odbywa 16-dniowe szkolenie kończące się złożeniem przysięgi wojskowej”.
– Proces szkolenia składa się z trzech lat. Pierwszy rok to szkolenie indywidualne, gdzie nabywa się podstawowe umiejętności. Kolejny rok to szkolenie specjalistyczne, w zależności od tego, na jakim etacie jest dany żołnierz. Trzeci rok to zgrywanie w plutonie, drużynie, a na końcu w kompanii. Kończy się to certyfikacją. Taki żołnierz jest już przygotowany. Jeśli chodzi o szkolenie, raz na miesiąc (przynajmniej na dwa dni, zazwyczaj weekendowe) organizowane jest tzw. szkolenie rotacyjne, a raz w roku odbywa się szkolenie zintegrowane (poligonowe) w wymiarze 14 dni. Nie mówię o żołnierzach, którzy pomagają państwu w czasie pandemii, tylko o szkoleniu przygotowującym żołnierza do wojny – zaznaczył wojskowy.
Rekordowe powołanie do służby!
Dzisiaj w @WKUKlodzko karty powołania odebrało 70 uczniów szkół średnich.
To największe powołanie ochotników z tej grupy wiekowej w historii WOT.
Rekrutacja bezpośrednia przynosi efekty!
Rekruterzy WOT robią świetną robotę!#Terytorialsi #16DBOT pic.twitter.com/zavQr5QHKk— Terytorialsi – Zawsze gotowi, zawsze blisko! (@terytorialsi) April 20, 2021
radiomaryja.pl



