fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] P. Uściński: Wprowadzamy definicję polityki prorodzinnej, by żaden samorząd nie mógł nadinterpretowywać przepisów. Nie można nazwać polityki nastawionej na deprawację dzieci polityką prorodzinną

Polityka prorodzinna ma być nakierowana na dobro wszystkich rodzin, niezależnie od ich statusu społecznego czy materialnego. Mają to być działania skierowane na pozytywny wizerunek rodziny – małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, macierzyństwa, rodzicielstwa. Wprowadzamy definicję polityki prorodzinnej po to, aby żaden samorząd nie mógł nadinterpretowywać przepisów. Na pewno nie można nazwać polityki nastawionej na deprawację dzieci polityką prorodzinną – akcentował Piotr Uściński we wtorkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam. Poseł Prawa i Sprawiedliwości odniósł się w ten sposób do projektu ustawy „Samorząd dla rodziny”.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości zaprezentowali projekt ustawy „Samorząd dla rodziny”, którego założeniem jest wprowadzanie przez lokalne władze samorządowych programów polityki prorodzinnej. W jej tworzeniu mają brać czynny udział także organizacje pozarządowe. [czytaj więcej] 

– Celem ustawy jest wyjście naprzeciw samorządowcom, którzy chcą realizować politykę prorodzinną, ale także by wykorzystać potencjał, jaki tkwi w samorządach. Zgodnie z zasadą pomocniczości, państwo nie powinno realizować tego, co można robić na najniższym szczeblu administracji. Wiele zadań polityki prorodzinnej można robić w gminach, powiatach, województwach. Nie musi tego robić państwo. Polityka prorodzinna praktycznie od początku – po reformie – jest zadaniem własnym samorządów, jednak do tej pory mają one wiele problemów w jej realizacji – zaznaczył Piotr Uściński.

Gość „Polskiego punktu widzenia” zwrócił uwagę, że do tej pory polityka prorodzinna nie została ustawowo zdefiniowana, co – jego zdaniem – jest konieczne.

– Polityka prorodzinna występuje jako hasło w ustawach samorządowych, ale nie ma żadnej ustawy, która mówiłaby, czym jest polityka prorodzinna, jak należałoby ją realizować. Jednym z najważniejszych rozwiązań tej ustawy jest definicja rodziny i polityki prorodzinnej. (…) Rodzina to wspólnota osób w związku małżeńskim, ale również pokrewieństwem, powinowactwem i przysposobieniem. A polityka prorodzinna ma być nakierowana na dobro wszystkich rodzin, niezależnie od ich statusu społecznego czy materialnego. Mają to być działania skierowane na pozytywny wizerunek rodziny – małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, macierzyństwa, rodzicielstwa, czyli tak, jak jest zapisane w polskiej konstytucji, która jest konstytucją prorodzinną – wyjaśnił poseł.

– Wprowadzamy definicję polityki prorodzinnej po to, aby żaden samorząd nie mógł nadinterpretowywać przepisów. Na pewno nie można nazwać polityki nastawionej na deprawację dzieci polityką prorodzinną – dodał.

Piotr Uściński wspomniał, że problemy związane z trudnościami w realizacji polityki prorodzinnej przez samorządy były wielokrotnie przez nie zgłaszane. Teraz programy polityki prorodzinnej mają być łatwe do wprowadzania przez lokalne władze.

– Myślę, że w każdym samorządzie znajdzie się chociaż jeden radny, który będzie chciał realizować politykę prorodzinną. To będzie jego konik, on będzie chciał kreować nowe pomysły w tym zakresie. Temu ma służyć ustawa. Jednym z głównych zadań, obowiązkowym elementem, który pojawia się w ustawie, będzie opracowanie programu polityki prorodzinnej. Chcemy, aby każdy samorząd zastanowił się, poznał potrzeby rodzin z terenu swojej działalności i wyszedł z jakimiś propozycjami. Ustawa przygotowana jest w sposób wolnościowy. Samorządy będą angażować się w taki sposób, w jaki chcą – tłumaczył polityk.

 

radiomaryja.pl

drukuj