fot. flickr

[TYLKO U NAS] Nadleśniczy J. Mazur z Nadleśnictwa Stuposiany: Łowiectwo to jest pasja, gdzie trzeba mówić przede wszystkim o etyce, hodowli, selekcji, a wykonywanie polowania jest ostatnim etapem tych wszystkich działań

Łowiectwo to jest pasja, gdzie trzeba mówić przede wszystkim o etyce, hodowli, selekcji, a wykonywanie polowania jest naprawdę ostatnim etapem tych wszystkich działań. Po to co roku wykonywana jest inwentaryzacja zwierzyny i ustalane są plany odstrzału, ponieważ wiąże się to z możliwością wyżywieniową biotopu. Musi być zachowana równowaga – powiedział Jan Mazur, nadleśniczy w Nadleśnictwie Stuposiany, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Nadleśniczy Jan Mazur został na antenie Radia Maryja zapytany o sytuację polskiego łowiectwa.

– Wydaje się, że są różne obwody łowieckie, które posiadają różnej ilości zwierzostan, są obwody lepsze i gorsze. Na pewno gros osób chciałoby polować i gospodarować w tych obwodach lepszych, stąd tego typu działania, ale myślę, że my mamy o wiele większe problemy związane w ogóle z przeciwnikami gospodarki łowieckiej czy polowania. Wielu ludzi nie toleruje łowiectwa. My jesteśmy zwolennikami, tak jak śp. prof. Szyszko, równowagi, bo nie może być tak, że gatunków drapieżników jest nieskończona ilość – powiedział gość Radia Maryja.

Dzisiaj wilki doprowadziły do tego, że w naszych bieszczadzkich nadleśnictwach liczebność jelenia radykalnie spadła – podkreślił Jan Mazur.

– W nadleśnictwie, w okresie inwentaryzacji szacowaliśmy zawsze w granicach 370 do 400 sztuk, a dzisiaj nie wiem, czy mamy 100. Sfotografowanych i policzonych wilków mamy zaś 36 i niedźwiedzi również 36, także widać, że ta równowaga została zachwiana. Dzisiaj ta zwierzyna przemieściła się w okolice osad ludzkich i za nią podążają wilki, które są już widywane w mieście Ustrzyki Dolne. Jelenie również wielokrotnie były widywane na głównych ulicach tego miasteczka – wskazał nadleśniczy.

Polowanie jest jedynie jednym z zadań, które stoi przed myśliwymi.

– Łowiectwo to jest pasja, gdzie trzeba mówić przede wszystkim o etyce, hodowli, selekcji, a wykonywanie polowania jest naprawdę ostatnim etapem tych wszystkich działań. Po to co roku wykonywana jest inwentaryzacja zwierzyny i ustalane są plany odstrzału, ponieważ wiąże się to z możliwością wyżywieniową biotopu. Musi być zachowana równowaga – podsumował Jan Mazur.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem Jana Mazura można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj