[TYLKO U NAS] G. Długi o możliwości zakupu australijskich fregat: Nasza obronność wymaga nakładów i ciągłych zakupów, ale nowoczesnych rzeczy

Nasza obronność wymaga nakładów. Nasza obronność wymaga ciągłych zakupów, ale nowoczesnych rzeczy i to nie powinno być w kierunku takim, aby przychylność Australii kupować, kupując jakieś stare fregaty – powiedział w rozmowie z red. Zuzanną Dąbrowską z Radia Maryja poseł Kukiz’15 Grzegorz Długi.

Odniósł się w ten sposób do medialnej informacji, że premier Mateusz Morawiecki miał zablokować zakup australijskich fregat Adelaide.

Kancelaria Prezydenta jeszcze w ubiegłym tygodniu zakładała, że efektem zbliżających się rozmów polskiej delegacji w Australii będzie podpisanie listu intencyjnego na zakup dwóch fregat rakietowych, które miały wzmocnić polską Marynarkę Wojenną.

Zwolennikami tego zakupu był zwierzchnik sił zbrojnych prezydent Andrzej Duda oraz szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak. Sprzeciw wyrażał natomiast minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

Potem minister obrony narodowej przyznał, że trwają rozmowy w dziedzinie polityki zbrojeniowej między Polską a Australią i nie zapadły jeszcze żadne decyzje ws. zakupu fregat. Zakupy są potrzebne, ale nie za wszelką cenę i nie przestarzałego sprzętu – ocenił poseł Grzegorz Długi.

– Uważam, że nasza obronność wymaga nakładów. Nasza obronność wymaga ciągłych zakupów, ale nowoczesnych rzeczy i to nie powinno być w kierunku takim, aby przychylność Australii kupować, kupując jakieś stare fregaty. (…) Australia wybudowała w tej chwili takie wozy terenowe i to, z tego co wiem, nawet Australijczycy proponowali, żeby to razem z nami robić i w Polsce czynić, produkować w Polsce. To jest ciekawy temat. Tym bardziej, że armia tego potrzebuje, jak powietrza – podkreślił rozmówca Radia Maryja.

– 30 lat, jeżeli chodzi o sprzęt wojskowy, to jest epoka. To jest bardzo dużo. Ale przeciętny sprzęt wojskowy w naszych arsenałach ma ok. właśnie 30 lat, a czołgi pewnie i więcej – wskazał polityk.

Poseł Kukiz’15 zaznaczył, że „nie jest zachwycony kupowaniem starego sprzętu w czasach, gdy musimy unowocześniać naszą armię”.

– Spokojnie z tym. Głęboko mam nadzieję, że to tak naprawdę jest tylko burza medialna. Mam nadzieję, że pan prezydent porozmawia, ale żadnych decyzji realnych z tego nie będzie – dodał.

Poseł Kukiz’15 w kontekście ewentualnej decyzji ws. australijskich fregat Adelaide zauważył, że świadczyłoby to o tym, że na najwyższych gremiach władzy w Polsce pewne rzeczy są załatwiane bez porozumienia.

– Od dawna krytykuję tzw. Polskę resortową. Mamy do czynienia z Polską resortową. Każdy minister jest udzielnym księciem na swoich włościach i robi to, co uważa za stosowne, niekoniecznie komunikując się z innymi ministrami i z resztą rządu. To jest bardzo zły model władzy. Uważam, że powinno się z tym walczyć. Powinno się walczyć z tym, żeby każdy minister uważał, że jego udzielne księstwo do nikogo innego nie należy. Trzeba wzmocnić pozycję liderów. Ministrowie powinni wykonywać politykę rządu. Polityka rządu powinna być wypracowywana jako organ kolegialny. Wobec tego nadzorować i odpowiadać za skutek tej pracy powinien premier bezpośrednio, osobowo, abyśmy wiedzieli, do kogo mieć pretensje – zauważył Grzegorz Długi.

Szef MON Mariusz Błaszczak w TV Trwam podkreślił, że polskie stocznie budują i nadal powinny budować okręty wojenne. Jak powiedział, w ubiegłym roku – po raz pierwszy od wielu lat – do służby wprowadzony został Kormoran, a kolejne dwa okręty są zamówione.

Fregata jest stosunkowo największą jednostką – zauważył minister. Dodał, że wojsko ma w dyspozycji dwie fregaty, otrzymane od USA wiele lat temu. Są one o kilkanaście lat starsze od fregat australijskich – zaznaczył.

RIRM

drukuj