[TYLKO U NAS] Dr B. Lewandowski: Osoby głoszące prawdę nt. aborcji, szkodliwości zachowań homoseksualnych są spychane na margines

Z wolnością akademicką jest jeden wielki problem w Polsce. Są pewne próby zamykania dróg na uniwersytetach osobom o tradycjonalistycznym, konserwatywnym, chrześcijańskim poglądzie na otaczający nas świat. Osoby, które głoszą prawdę nt. aborcji, szkodliwości promowania zachowań homoseksualnych, są spychane w debacie akademickiej na margines – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja adwokat dr Bartosz Lewandowski, dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Trzymając w ręku uniesiony krzyż, Jakub Baryła stanął naprzeciw Marszu Równości, który w drugim tygodniu sierpnia 2019 r. przeszedł ulicami Płocka. Nagrania oraz fotografie chłopca chcącego zatrzymać tęczowy marsz szybko obiegły media. [czytaj więcej]

Komisja Dyscyplinarna Uniwersytetu Warszawskiego umorzyła postępowanie przeciwko dr. hab. Jackowi Kochanowskiemu, prof. UW, który we wpisie na Twitterze wulgarnymi słowami określił Jakuba Baryłę (15-latek protestował przeciwko odbywającej się w Płocku paradzie ruchu LGBT). Instytut Ordo Iuris zawnioskuje do Rzecznika Dyscyplinarnego o złożenie odwołania od orzeczenia Komisji. [więcej]

Dr Bartosz Lewandowski zwrócił uwagę, że decyzja Komisji Dyscyplinarnej UW jest zaskakująca.

– Pan dr hab. Jacek Kochanowski jest osobą propagującą edukację seksualną, tzw. tolerancję, wolność słowa, do której bardzo często się odnosi. W szeregu wpisów na portalu społecznościowym Twitter, nie tylko w stosunku do Jakuba Baryły, ale generalnie w różnego rodzaju dyskusjach, używał wulgaryzmów. Jacek Kochanowski wskazał, jeżeli dobrze pamiętam cytat, że <<należy zygotę wyskrobać i w słoiku wysłać do klechy>>. Takiego typu sformułowania padały w wypowiedziach pisanych właśnie przez pana Jacka Kochanowskiego – przypomniał dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Gość audycji „Aktualności dnia” zauważył, że „z zawiadomieniem, które skierował Instytut Ordo Iuris w tej sprawie – domagając się tak naprawdę ukarania tego nauczyciela akademickiego, który w sposób bezsprzeczny przekroczył granicę jakiejkolwiek debaty – zgodził się rzecznik Komisji Dyscyplinarnej i skierował wiosek o ukaranie”.

– Komisja w sposób zaskakujący zaczęła argumentować, że zasadniczo w tej sprawie nic się nie stało. Powołanie się na znikomą szkodliwość społeczną i wskazanie, że co prawda Komisja nie popiera formułowania wulgaryzmów w przestrzeni publicznej, a jednocześnie widzi, że pan prof. Kochanowski żałuje w jakiś sposób swoich słów i nie należy go karać, jest zaskakująca. W sytuacji gdzie jednocześnie prowadzi się postępowanie dyscyplinarne przeciwko wykładowcom czy nauczycielom akademickim za prezentowanie przez nich wyników badań naukowych czy też przeciwko wypowiedziom publicznym, chociażby na antenie Radia Maryja. Sam osobiście broniłem ks. prof. Bortkiewicza w postępowaniu przed Komisją Dyscyplinarną Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie stanął pod zarzutem przywołania słów marszałka Józefa Piłsudskiego nt. kiepskiego sposobu prowadzenia polityki przez polityków Platformy Obywatelskiej. I to do tego rodzaju wypowiedzi, komisje wskazywały, że doszło do uchybienia godności zawodu, naruszenia zasad etyki nauczyciela akademickiego. Te postępowania były prowadzone. W końcu były wydawane orzeczenia o ukaraniu – wyjaśnił rozmówca.

Jak zaznaczył dr Bartosz Lewandowski, jedną z osób, przeciwko której prowadzone jest postępowanie dyscyplinarne jest prof. Ewa Budzyńska. Ponad 33 tys. osób stanęło w jej obronie. Przedstawiciele Centrum Życia i Rodziny przekazali 30 stycznia 2020 r. podpisy władzom Uniwersytetu Śląskiego. [czytaj więcej]

– Z tą wolnością akademicką jest jeden wielki problem w Polsce. Rzeczywiście są pewne próby zamykania dróg na uniwersytetach osobom o tradycjonalistycznym, konserwatywnym, chrześcijańskim poglądzie na otaczający nas świat. Osoby, które głoszą prawdę nt. aborcji, szkodliwości promowania zachowań homoseksualnych, są spychane w debacie akademickiej na margines, ale mieliśmy do czynienia z tym również w Europie Zachodniej – podkreślił dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.               

Środowiska lewicowe manipulują i mijają się z prawdą w celu wywołania wrażenia, że są prześladowane – zaakcentował gość Radia Maryja.

– Samorządowa Karta Praw Rodzin, która jest przyjmowana przez coraz większą liczbę samorządów terytorialnych czy jednostek: powiatów, gmin i nawet województw – sporządzona przez prawników Instytutu Ordo Iuris – do kwestii ideologii LGBT czy postulatów środowisk LGBT praktycznie się nie odnosi. Te uchwały dotyczą zabezpieczenia rodziny. (…) Jest to przedstawiane w sposób absolutnie nieprawdziwy jako uchwała, która godzi w jakiś porządek międzynarodowy, która narusza prawa człowieka, godzi w osoby subkultury LGBT. Tego rodzaju mechanizmy są oczywiście zrozumiałe, ponieważ wyraźnie chodzi o wymierzenie ostrza ideologicznego właśnie w rodzinę jako związek kobiety i mężczyzny, posiadający potomstwo – wyjaśnił adwokat.   

Działania propagujące edukację seksualną mają na celu konkretnie sprecyzowane efekty.

– Aby zepchnąć osoby, które podkreślają aksjologię konstytucyjną, podkreślają to, co w konstytucji jest zapisane, co wynika z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, chociażby nt. życia czy małżeństwa, żeby te osoby zepchnąć na margines. Żeby te osoby nigdy nie ważyły się stanąć w obronie prawdy, ponieważ spotka ich za to dotkliwa kara. Jest to proces, który w Europie Zachodniej już nastał. (…) My się bronimy. My jeszcze walczymy o to, żeby jednak ten porządek konstytucyjny był respektowany – podsumował dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.              

Całą audycję z „Aktualności dnia” z udziałem dr Bartosza Lewandowskiego można odsłuchać [tutaj].    

radiomaryja.pl

drukuj