(fot. PAP/EPA)

Turcja chce wysłać wojska za granicę

Rząd Turcji oświadczył, że kryzys na pograniczu z Syrią zagraża bezpieczeństwu kraju. Doradca tureckiego premiera Ibrahim Kalin zapewnił jednak, że w interesie Turcji nie leży wojna z Syrią i dlatego będą kontynuowane inicjatywy dyplomatyczne. 

Rząd Turcji chce, by parlament dał zgodę na rozmieszczenie tureckich sił zbrojnych poza granicami kraju – wynika z treści memorandum przesłanego do parlamentu. Najpewniej chodzi o umożliwienie prowadzenia operacji zbrojnych po syryjskiej stronie granicy.

Wcześniej Ankara oświadczyła, że „agresywne działanie” Syrii, która w środę przeprowadziła ostrzał moździerzowy tureckiej miejscowości Akcakale, stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Turcji. Doradca tureckiego premiera powiedział, że Turcja będzie broniła swych granic.

W środę w syryjskim ostrzale moździerzowym zginęło w tureckiej miejscowości przygranicznej Akcakale pięcioro tureckich cywilów. W odwecie Turcja prowadziła w nocy na czwartek ostrzał artyleryjski syryjskich pozycji wojskowych.

PAP

drukuj