fot. flickr.com

Trwa protest pracowników sądów i prokuratur

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt ustawy ws. wynagrodzeń pracowników sądów i prokuratur. Będzie mnożnikowy wzrost płac – zapewnił wiceszef resortu Michał Wójcik. Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka we wtorek debatowała nad sytuacją finansową tej grupy zawodowej.

Przed siedzibą Ministerstwa Sprawiedliwości powstało miasteczko namiotowe pracowników prokuratury i sądów. Protestujący domagają się wzrostu płac o 1 tys. 150 zł oraz poprawy warunków pracy.

Potrzebne są podwyżki od dzisiaj oraz odważne rozwiązania systemowe – powiedziała podczas wystąpienia na komisji sejmowej reprezentantka sztabu protestacyjnego Edyta Odyjas.

– Niewaloryzowane wynagrodzenia od roku 2010, które utraciły swoją wartość nabywczą. Jest bardzo źle, około 95 proc. pracowników sądów z włączeniem sędziów, asesorów, referendarzy i kuratorów sądowych zarabia mniej niż 3000 złotych netto. W ostatnim czasie 20 tysięcy doświadczonych pracowników, nie licząc emerytów, odeszło, a było to 57 proc. wykwalifikowanej załogi – powiedziała Edyta Odyjas.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik poinformował, że resort opracował projekt ustawy o pracownikach sądów i prokuratur. Zaznaczył, że zawarto w nim odpowiedzi na większość postulatów protestujących.

W projekcie przyjęto m.in. tzw. mnożnikowy wzrost wynagrodzeń.

– Jest kwestią dyskusyjną, co ma być punktem odniesienia tego mnożnika. My chcemy, żeby to było minimalne wynagrodzenie. Uważamy, że to jest najkorzystniejsze z punktu widzenia pracowników. Przyjęliśmy także jednoznaczne stanowisko dotyczące drogi, ścieżki awansu zarówno pracowników sądów jak i prokuratur. Przyjęliśmy rozwiązanie, w którym pracownicy stają się funkcjonariuszami publicznymi, oraz rozwiązanie, w którym przewidujemy dodatek wielkomiejski – powiedział Michał Wójcik.

RIRM

drukuj