fot. pixabay.com

 „The Washington Post”: Od 2015 r. amerykańska policja zastrzeliła ponad 6400 osób

Amerykańscy policjanci zastrzelili od 2015 r. ponad 6400 osób. Większość z nich była uzbrojona – podał w piątek dziennik „The Washington Post”. Gazeta szacuje, że średnio ginęło prawie tysiąc osób rocznie, czyli prawie trzy każdego dnia.

Gazeta rozpoczęła monitorowanie przypadków z udziałem będących na służbie funkcjonariuszy w roku 2015.

„Roczne żniwo osiągnęło nowy rekord – 1021 śmiertelnych przypadków w 2020 roku. W połowie tego roku liczba osób postrzelonych śmiertelnie przez policję spadła w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku” – informuje „WP”.

Dziennik przyznaje, że w całym kraju departamenty policji podjęły kroki w kierunku reformy. Ocenił je jednak jako niespójne i niekompletne. Jak dodał, większość departamentów policji wciąż nie używa kamer. Wyjątkowo angażuje się zespoły ds. zdrowia psychicznego w odpowiedzi na wymagające tego incydenty.

„Wysiłki mające na celu zmianę sposobu działania policji są również utrudnione przez politykę. Ci z lewej strony obwiniają zbyt agresywną policję i systemowy rasizm, a ci po prawej argumentują, że nieuzasadnione strzelaniny policyjne są rzadkie i nie motywowane uprzedzeniami” – twierdzi gazeta.

Dziennik podkreślił, że wskaźnik śmiertelnych postrzeleń przez funkcjonariuszy jest wyższy w stanach, w których broń posiada więcej ludzi. Większość (58 proc.) postrzelonych i zabitych przez policję była uzbrojona w broń palną, a 15 proc. w noże.

„Ogromna większość zakończonych śmiercią strzelanin to strzelaniny uzasadnione, zgodne z prawem” – cytuje „WP” Daniela Oatesa, byłego szefa policji w miastach Miami Beach na Florydzie, Aurora w Kolorado oraz Ann Arbor w Michigan.

Jego zdaniem wbrew krytyce, działalność policji znacznie się poprawiła.

Daniel Oates, który pracował niegdyś w nowojorskim, największym w USA Departamencie Policji zaznaczył, że na początku lat 70. notowano tam dziesiątki przypadków rocznie zastrzelenia ludzi przez funkcjonariuszy. W latach 2010. była to na ogół liczba jednocyfrowa.

„Dane ogólnokrajowe są jednak niekompletne. W latach 1976-2015, program FBI, Uniform Crime Reporting, rejestrował w każdym roku nie więcej niż 460 strzelanin z udziałem policji ze skutkiem śmiertelnym. Z bazy danych >>The Post<<, uruchomionej w 2015 roku, wynika, że co roku było ich ponad dwukrotnie więcej” – uważa waszyngtońska gazeta.

PAP

drukuj