fot. DWOT

Terytorialsi z Warmii i Mazur częścią zwycięskiej drużyny

Reprezentacja Wojsk Obrony Terytorialnej zajęła pierwsze miejsce w klasyfikacji drużynowej Mistrzostw Wojska Polskiego w Maratonie, które w tym roku były rozgrywane w ramach 20. PKO Poznań Maratonu. W zwycięskiej drużynie najwięcej zawodników było z 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Był to pierwszy start żołnierzy OT w wojskowej klasyfikacji biegu maratońskiego.

Tegoroczne mistrzostwa Wojska Polskiego w Maratonie rozegrane były 20 października w ramach jubileuszowego 20. PKO Poznań Maratonu im. Macieja Frankiewicza. W drużynowym współzawodnictwie wojskowym klasyfikowana była 25 osobowa ekipa Wojsk Obrony Terytorialnej, której żołnierze reprezentowali siedem brygad OT (podlaską, lubelską, podkarpacką, warmińsko-mazurską, mazowiecką, świętokrzyską oraz małopolską). Najwięcej zawodników wystawiła 4 Warmińsko-Mazurska Brygada Obrony Terytorialnej. Wśród nich najszybszy był szer. Sławomir Kaliski, który dobiegł do mety z imponującym czasem 2:42:30.

„Maraton to wymagający wyścig. Oczywiście można go przebiec dla samego pokonania królewskiego dystansu, ale tu chodziło o sportowy wynik. Reprezentowanie Wojsk Obrony Terytorialnej, oprócz indywidualnej walki każdego i każdej z nas o jak najlepszy rezultat, podniosło znacznie motywację do rywalizacji” – podkreśla szer. Sławomir Kaliski z Olsztyna.

Wśród pań reprezentujących formację bardzo dobrze pobiegła szer. Urszula Wojciechowska ze Szczytna. Maraton ukończyła z czasem 4:07.

„Start w Mistrzostwach Wojska Polskiego w Maratonie Poznańskim był dla mnie niesamowitą przygodą. Królewski dystans jaki zastał nas w Poznaniu był wspaniały. Ludzie, atmosfera i piękna trasa. Reprezentowanie Wojsk Obrony Terytorialnej to dla mnie ogromny zaszczyt” – powiedziała.

Reprezentacja WOT zajęła pierwsze miejsce na jedenaście zespołów reprezentujących wszystkie rodzaje sił zbrojnych, wyprzedzając reprezentację Sił Powietrznych oraz 12. Dywizji Zmechanizowanej.

„Na Mistrzostwa jechaliśmy jako formacja, która jeszcze nigdy nie wystawiała drużyny w maratonie. Wiedzieliśmy, że 11 Lubuska Dywizja oraz 12 Dywizja to liderzy. Wiem, że tam bieganie stoi na wysokim poziomie i niejednokrotnie rywalizowałem z zawodnikami z tych dywizji w półmaratonach” – podkreśla st. chor. sztab. Arkadiusz Kasperski z Olsztyna.

„Każdy z nas biegł pod wielką presją. Ja osobiście mimo kontuzji i świadomości, że nie wykonałem całej pracy przygotowawczej chciałem pobiec w granicach 3 godzin. Niestety wszystko szło dobrze do 35 km. Jak mówią znawcy – maraton zaczyna się po trzydziesty kilometrze – i tak właśnie było w moim przypadku. Po 35 km wiedziałem, że nie osiągnę 3 godzin i pozostała walka z samym sobą, z myślami: po co ja biegnę, daj sobie spokój, zejdź z trasy itd. Jednak sama świadomość, że nie robię to dla całej drużyny rozdmuchała te myśli i udało mi się dobiec do mety w nienajgorszym czasie 3:06:19” – dodaje.

Monika Jabłońska-Buder, Rzecznik prasowy 4 Warmińsko-Mazurska Brygada Obrony Terytorialnej/radiomaryja.pl

drukuj