Tegoroczny listopad prawdopodobnie jednym z najcieplejszych w historii pomiarów
Listopad w tym roku może zapisać się jako jeden z najcieplejszych w historii pomiarów meteorologicznych – powiedział klimatolog Rafał Maszewski. Prawdopodobieństwo, że zima zaatakuje jeszcze w tym miesiącu jest niskie. W wielu rejonach kraju temperatury przekraczają ciągle 16-17 stopni Celsjusza.
Od piątku cieplej zrobi się również w górach, temperatura będzie dodatnia nawet na szczytach. Śnieg, który spadł tam na początku tygodnia, pozostanie tylko wspomnieniem. Prognozy na grudzień także są optymistyczne – wskazał Rafał Maszewski.
– Mogą przeważać te ciepłe masy powietrza. Ogólnie od już paru tygodni powietrze napływa do nas głównie z południa i południowego wschodu, więc jest ono ciepłe. Dopóki taki potężny wyż na wschodzie Europy będzie tam stacjonował, a niżem nad Atlantykiem i Morzem Śródziemnym, to zimne powietrze do nas wówczas nie dotrze. To zimne powietrze jest oczywiście w Stanach Zjednoczonych i całej Ameryce Północnej i są tam bardzo duże mrozy. Na zimę musimy jeszcze poczekać, ale liczmy oczywiście na deszcz, bo nadal wody gruntowe są na niskim poziomie, a tych opadów niestety po dwóch bardziej mokrych dniach w tym tygodniu brakuje i tych deszczów będzie dużo, dużo mniej – powiedział Rafał Maszewski.
W najbliższym czasie w większości kraju temperatury będą dodatnie nawet nocą, a w pozostałych rejonach będą utrzymywać się powyżej normy.
Z takich prognoz nie cieszą się narciarze. Początek sezonu najpewniej się opóźni. Natomiast dla kierowców oznacza to więcej czasu na zmianę opon na zimowe.
RIRM


