fot. twitter.com

Tatrzański PN: Dokarmianie nie służy dobru zwierząt

Dokarmiane dziko żyjące zwierzęta szybko przyzwyczajają się do łatwego zdobywania pokarmu, zatracają naturalny lęk przed ludźmi i tracą zdolność do samowystarczalności, dlatego nie wolno ich dokarmiać – wyjaśniają przyrodnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego. 

W ostatnim czasie nad Morskim Okiem pojawił się dorodny jeleń. Jest on notorycznie dokarmiany przez turystów. Jeleń na tyle przyzwyczaił się do obecności człowieka, że je z ręki i pozuje do zdjęć. Takie zachowanie turystów jest jednak nieodpowiednie. Władze parku narodowego zdecydowały się na odstraszanie jelenia poprzez strzelanie do niego gumowymi pociskami.

„Jeleń jest przez nas monitorowany i odstraszany gumowymi kulami. Mimo że ten zabieg może wydać się brutalny, jest skutecznym sposobem na wywołanie lęku przed człowiekiem i powrót do jego naturalnych zachowań” – napisały w komunikacie władze TPN.

Mimo apeli przyrodników o respektowanie obowiązującego w parku zakazu zbliżania się do dzikich zwierząt, jeleń nadal jest dokarmiany przez turystów. Władze TPN zwracają jednak uwagę, że takim zachowaniem turyści wyrządzają krzywdę zwierzęciu i sami ryzykują, bo dzikie zwierzę może się przestraszyć i zaatakować lub nieumyślnie zranić ludzi. Istnieje również niebezpieczeństwo przenoszenia chorób i pasożytów.

Na tatrzańskich polanach okres letni to czas żerowania niedźwiedzi. W ostatnich dniach te drapieżniki były widywane m.in. w Dolni Kondratowej. Przyrodnicy z TPN apelują, że w przypadku spotkania z niedźwiedziem, należy spokojnie, bez gwałtownych ruchów, oddalić się w przeciwnym kierunku.

PAP/RIRM

drukuj