fot. Tomasz Strąg

Szef MON: Moim zadaniem jest zapewnienia bezpieczeństwa i dziś Polska jest bezpieczna

Moim zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa, żeby Polska mogła się rozwijać, żeby mogła się rozwijać gospodarka, i dziś Polska jest bezpieczna – powiedział szef MON Mariusz Błaszczak. Zaznaczył, że „kiedy dzisiejsza opozycja była przy władzy, kiedy rządziła PO z PSL, likwidowała jednostki wojskowe”.

Podczas piątkowej rozmowy w TVP Info Mariusz Błaszczak odniósł się do uwagi, że zdaniem opozycji, Polski nie stać zakup samolotów F-35, na co zgodził się już Kongres Stanów Zjednoczonych. Szef MON podkreślił, że „kiedy dzisiejsza opozycja była przy władzy, kiedy rządziła PO z PSL, likwidowała jednostki wojskowe i poligony”. Jako przykład podał likwidację 1. Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej im. Tadeusza Kościuszki. Jak zapewnił, teraz „odtwarzamy część poligonów, które zostały zlikwidowane w roku 2012”.

„Koalicja PO-PSL rozbrajała Polskę, a moim zadaniem jako ministra obrony narodowej jest zapewnienie bezpieczeństwa, (…) żeby Polska mogła się rozwijać, żeby mogła się rozwijać gospodarka. (…) Dziś Polska jest bezpieczna. Dbamy o bezpieczeństwo, zwiększamy liczebnie Wojsko Polskie, modernizujemy wyposażenie Wojska Polskiego, a więc Polska jest bezpieczna” – podkreślił.

Szef MON odniósł się także do podpisanej w poniedziałek przez prezydentów Andrzeja Dudę i Donalda Trumpa deklaracji o stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz o pierwszej odprawie z wojewodami i dowódcami jednostek wojskowych w sześciu regionach, gdzie te bazy powstaną. Zapewniał, że bazy będą „silnym impulsem rozwojowy” dla tych regionów.

„W każdym państwie, czy to europejskim, czy azjatyckim, a analizowałem pięć takich państw – Wielką Brytanię, Niemcy i Hiszpanie w Europie oraz Koreę Południową i Japonię w Azji – zawsze obecność wojsk amerykańskich jest impulsem, silnym impulsem gospodarczym dla lokalnej społeczności, dla lokalnej gospodarki. Tak też będzie w przypadku Polski” – zapewnił.

Przyznał, że z wojewodami i dowódcami rozmawiał „już o szczegółach, o tym, jakie inwestycje są planowane”. Ujawnił, że „część z nich formalnie już się rozpoczęła”.

Minister przypomniał, że „w Poznaniu będzie dowództwo amerykańskiej dywizji, które swoim zasięgiem będzie obejmowało wojska amerykańskie w Polsce, ale także na całej wschodniej flance NATO, w Łasku będą bezzałogowe statki powietrzne, w Drawsku Pomorskim będzie Centrum Szkolenia Bojowego, przeznaczone dla wojsk amerykańskich i dla wojsk polskich”. Wymienił także Lubliniec i Powidz, gdzie będą stacjonowały wojska specjalne oraz wspomniał o brygadzie śmigłowcowej, która także będzie w Powidzu. Minister zaznaczył, że we Wrocławiu „powstanie port lotniczy, który będzie w stanie przyjmować nawet największe statki powietrzne”.

„A więc w krótkim czasie będą mogły być siły amerykańskie wzmocnione w Polsce” – dodał.

Pytany o wydatki na infrastrukturę wojskową dla Amerykanów ponoszone przez stronę polską, Mariusz Błaszczak podkreślił, że ta infrastruktura „przecież w Polsce zostanie i będzie służyła wojskom amerykańskim, ale także wojskom polskim”.

„Tak czy inaczej, jesteśmy zobowiązani do tego żeby infrastrukturę rozbudowywać, bo przecież zależy nam na bezpieczeństwie. To jest proces, który postępuje teraz, od kiedy rządzi Prawo i Sprawiedliwość, od roku 2015, od czasu kiedy prezydentem Rzeczypospolitej został pan Andrzej Duda. To proces, który teraz kontynuujemy, gdyż za czasów rządów koalicji PO-PSL infrastrukturę wojskową likwidowano” – podkreślił Mariusz Błaszczak.

PAP

drukuj