Szef litewskiego MSZ: Wykorzystać dobre stosunki z Polską do rozwiązywania problemów
Powinniśmy wykorzystać dobre stosunki z Polską do rozwiązywania istniejących problemów, m.in. związanych z mniejszościami narodowymi – powiedział szef litewskiego MSZ Linas Linkeviczius w wywiadzie dla portalu nadawcy publicznego lrt.lt.
„Możemy i powinniśmy to wykorzystać” – powiedział Linas Linkeviczius.
Zaznaczył, że „gdy mamy tak dobre stosunki, możemy rozstrzygać inne problemy, które są zadawnione i z trudem posuwają się do przodu”.
Czy uda się rozstrzygnąć problem na przykład pisowni polskich nazwisk w litewskich dokumentach, czy oświaty polskiej w tym kraju, „będzie to już zależało od naszej woli politycznej” – ocenił minister.
„Wykorzystajmy tę sytuację” – zaapelował.
Szef MSZ w wywiadzie zwrócił również uwagę, że „gdy mówimy o mniejszościach narodowych, ich sytuacji, zawsze konsekwentnie przypominamy, że jest też mniejszość narodowa, może nie tak liczna,” polskich Litwinów.
„Litwini w Polsce – w Sejnach, Puńsku – także mają problemy i w dziedzinie kultury, i oświaty” – wskazał Linas Linkeviczius.
Minister spraw zagranicznych Litwy podkreślił, że „stosunki litewsko-polskie obecnie są tak dobre, jak nigdy dotąd”. Jego zdaniem znaczącym tego przykładem był pogrzeb przywódców powstania styczniowego Zygmunta Sierakowskiego i Konstantego Kalinowskiego, który oba państwa zorganizowały w listopadzie w Wilnie.
„Na wileńskim lotnisku były trzy rządowe samoloty z Polski (…) nigdy dotąd tego nie było” – podkreślił Linas Linkeviczius.
Jak dodał, „pokazuje to, jak wspólnie możemy obchodzić pewne rocznice historyczne i czcić bohaterów, ważnych nie tylko dla naszych narodów”.
Mówiąc w wywiadzie o stosunkach z innymi sąsiadami Litwy, bliskimi jej „pod względem geograficznym, ale nie politycznym”, szef litewskiej dyplomacji zaznaczył, że jeżeli chodzi o Rosję, to Litwa „jako jedna z niewielu podkreśla, jak ważne jest zrozumienia wagi dialogu z Rosją w szerszym kontekście, z włączeniem społeczeństwa obywatelskiego”.
„Rzadko które inne państwo europejskie może pochwalić się takimi regularnymi, stałymi i wysokiej jakości kontaktami ze społeczeństwem obywatelskim Rosji, jakie utrzymuje Litwa” – wskazał Linkeviczius.
Szef MSZ odniósł się też do kwestii stosunków Litwy z Białorusią w kontekście elektrowni atomowej, budowanej w białoruskim Ostrowcu tuż przy granicy z Litwą. Wyraził opinię, że stanowisko Litwy w tej kwestii nie powinno być zbyt radykalne, gdyż może się spotkać z niezrozumieniem w instytucjach unijnych.
„Intensywnie pracujemy z instytucjami Unii Europejskiej i chcemy, by nasze stanowisko było zrozumiane” – mówił Linas Linkeviczius.
Podkreślił, że jeżeli to stanowisko „będzie zbyt radykalne, niemożliwe do zastosowania w praktyce, nie uzyskamy poparcia”.
Minister nie zgodził się z twierdzeniem, że Litwie nie udaje się przekonać sąsiadów do rezygnacji z zamiaru kupowania energii elektrycznej z powstającej siłowni w Ostrowcu.
„Nasi sąsiedzi Polacy wyraźnie zadeklarowali, że nie kupią tej energii, o ile będzie to możliwe” – zaznaczył.
PAP


