fot. twitter.com/NordStream2

Szantaż gazowy

W wywiadzie dla amerykańskiego „Newsweeka” premier Mateusz Morawiecki mówił, że Polska jest zawiedziona zmianą stanowiska USA wobec Nord Stream 2. Administracja Joe Bidena robi ustępstwo wobec Kremla.

Nord Stream 2 zwiększa presję gazową Kremla na Europę. Gazociąg ma transportować 55 mld m3 gazu ziemnego rocznie. Inwestycji sprzeciwia się m.in. Polska. Pod koniec maja Stany Zjednoczone zawiesiły sankcje na firmę budującą rosyjsko-niemiecki gazociąg. Teraz Rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price powiedział, że sankcje są tylko jednym z narzędzi, by zapewnić, że gazociąg Nord Stream 2 nie będzie wykorzystywany przez Moskwę jako „broń geopolityczna” do szantażu m.in. Ukrainy. Dodał, że innym narzędziem jest dyplomacja. Do sytuacji odniósł się Premier Mateusz Morawiecki.

„Jesteśmy w Polsce bardzo zawiedzeni ostatnią zmianą stanowiska Stanów Zjednoczonych, szczególnie że w ciągu ostatnich kilku lat ściśle współpracowaliśmy z administracją USA, by zatrzymać lub spowolnić rozwój Nord Stream 2” – poinformował Mateusz Morawiecki, premier RP.

Mateusz Morawiecki dodał, że zmiana polityki Waszyngtonu jest podyktowana „fałszywymi nadziejami” naprawy relacji z Unią Europejską, ponieważ Niemcy nie są Unią i mają swoje interesy. Według premiera Polski decyzja o odstąpieniu od części sankcji na gazociąg jest sprzeczna nie tylko z interesem USA w kontekście osłabienia popytu w Europie na amerykański gaz, ale przede wszystkim dlatego, że projekt pomaga Rosji „akumulować fundusze na rozwój wojska i agresywną politykę”.

„Teraz Rosja dostanie w swoje ręce silny instrument do dalszego dzielenia interesów transatlantyckich i użycia swojej broni wobec Ukrainy i Białorusi zarówno jawnie, jak i potajemnie. Nic ich nie powstrzyma w marszu w głąb Ukrainy, ponieważ ich system gazociągów – mam na myśli ukraiński – stanie się zbędny wkrótce po ukończeniu i uruchomieniu Nord Stream 2” – ocenił premier.

Kiedy na początku czerwca Władimir Putin, prezydent Rosji, mówił o zakończeniu układania pierwszej nitki Nord Stream 2, Dania wstrzymała prace przy budowie Baltic Pipe, który ma być alternatywą dla Polski. To rodzi niepokój, ponieważ za rok wygasa nasz kontrakt z rosyjskim Gazpromem.

TV Trwam News

drukuj