Szansa dla hodowców drobiu. Już wkrótce zostanie przywrócony eksport polskiego drobiu do Chin
Już wkrótce zostanie przywrócony eksport polskiego drobiu do Chin. Pekin zniesie dotychczasowe ograniczenia, a ewentualne ogniska ptasiej grypy w danym regionie nie będą oznaczały blokady dla hodowli z całego kraju. Hodowcy drobiu liczą, że nowa umowa zniweluje dotychczasowe straty.
Przed 2020 rokiem eksport polskiego drobiu do Chin osiągał poziom 55 mln euro. Na chiński rynek rocznie trafiało niemal 30 tys. ton drobiu. W 2020 roku Chińczycy wstrzymali import, po tym, jak w Polsce wykryto ogniska ptasiej grypy. Zakaz zniesiono w ubiegłym roku, ale tylko na trzy miesiące. Zastój uderzył w polskich hodowców – mówił prezes Lubelskiej Izby Rolniczej, Gustaw Jędrejek.
– Po prostu są zerwane rynki dostaw i wkrada się niestabilność na naszych rynkach. To doprowadza naprawdę do złej sytuacji w naszym rolnictwie i w przetwórstwie – wskazał Gustaw Jędrejek.
W trakcie wizyty w Polsce wiceministra Generalnej Administracji Celnej Chin nastąpił przełom – poinformował minister rolnictwa, Stefan Krajewski.
„Polski drób wraca na chiński rynek. Wspólnie z wiceministrem Generalnej Administracji Celnej Republiki Ludowej podpisaliśmy porozumienie o warunkach stosowania regionalizacji polskiego mięsa drobiowego” – przekazał minister Stefan Krajewski.
Regionalizacja oznacza, że po wykryciu ogniska ptasiej grypy w Polsce, Chiny będą wstrzymywały import drobiu od producentów wyłącznie z danego regionu, a nie z całego kraju – mówił rzecznik MSZ, Paweł Wroński.
– Polska jest dużym eksporterem drobiu na teren UE, ale eksport do Chiny też jest bardzo ważny, zważywszy również na to, że Chińczycy odbierają te części produkcji, którymi nie jest zainteresowany polski przemysł. Mamy nadzieję, że za miesiąc ten eksport ruszy ponownie – zwrócił uwagę Paweł Wroński.
Polscy producenci drobiu od dawna zabiegali o wznowienie eksportu. To ważny rynek zbytu, tym bardziej że można uzyskać tam ceny wyższe niż w Europie. Umowa to szansa na rozwój firm – zauważył hodowca drobiu, Sławomir Głowicki.
– Ze względu na to, że kraj jest tak bardzo liczny ludnościowo, to jest bardzo duża szansa i bardzo duży eksport jest przewidywany właśnie do Chin – zaznaczył Sławomir Głowicki.
Wiceminister spraw zagranicznych, Władysław Bartoszewski, podkreślił, że regionalizacja to rozwiązanie wykorzystywane już przez inne kraje.
– Myśmy to załatwili. Było to uzgodnione przez pana prezydenta Andrzeja Dudę w zeszłym roku. Byłem z nim wtedy w Pekinie, ale Chińczycy tego nie wykonywali – zaznaczył Władysław Bartoszewski.
Były wiceminister rolnictwa, Krzysztof Ciecióra, nie wyklucza, że za obecną chińską zgodą mogą stać także inne ustalenia.
– Chiny traktują swój rynek i dostępność do tego rynku w sposób polityczny i takie porozumienia na pewno są pewną częścią całości. Natomiast dla polskiej branży drobiarskiej jest to dobra decyzja – mówił Krzysztof Ciecióra.
Chiny to ważny partner handlowy Polski nie tylko w przypadku drobiu. Wartość całego naszego eksportu do państwa środka szacowana jest na 2 mld zł. Do Chin wysyłamy mięso i czekoladę, ale też metale, maszyny, meble czy kosmetyki.
TV Trwam News



