fot. facebook.com

Świętokrzyskie: strażacy uratowali krowę, która wpadła do piwnicy

15 strażaków brało udział w czwartek w akcji wydobycia krowy z piwnicy w jednym z gospodarstw w miejscowości Pijanów w powiecie Koneckim (woj. świętokrzyskie) – poinformował PAP st. kpt. Mariusz Czapelski z komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Końskich.

 

Nietypowa akcja miała miejsce w miejscowości Pijanów w gminie Słupia Konecka (woj. świętokrzyskie). Strażacy zostali do niej wezwani nad ranem. Zadzwonił do nich gospodarz, który zgłosił, że należąca do niego krowa wpadła do piwnicy o głębokości około 2 metrów. Właściciel miał tłumaczyć, że zwierzę zerwało się w nocy i demolując drzwi chciało dostać się do środka budynku, w którym była pasza.

„W budynku gospodarczym był otwór w betonowej podłodze. Jałówka wpadła do środka” – relacjonował w rozmowie z PAP st. kpt. Mariusz Czapelski z komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Końskich.

Czapelski wyjaśnił, że otwór w podłodze był zbyt mały i nie pozwalał na swobodne wydobycie zwierzęcia. Strażacy za zgodą gospodarza podjęli decyzję o powiększeniu otworu. Podczas działań wykorzystano m.in piłę do cięcia betonu i stali, wentylator, którym przewietrzano pomieszczenie, oraz kilofy, łomy, młoty, łopaty i szpadle. Aby wydostać krowę strażacy musieli użyć ciągnika rolniczego z ładowaczem.

„W trakcie akcji cały czas był obecny lekarz weterynarii” – zapewnił st. kpt. Mariusz Czapelski.

To kolejna nietypowa akcja straży pożarnej w tym tygodniu związana z krową. We wtorek na dach dwupiętrowego budynku w miejscowości Niewikla w okolicach Płońska w województwie mazowieckim weszła inna krasula. Dostała się tam po schodach [zobacz więcej].

Jak informował PAP we wtorek młodszy ogniomistrz Adrian Aksamitowski z PSP w Płońsku strażacy przyjechali na miejsce i „na dachu faktycznie była krowa”. Aby ją uwolnić wycięli dziurę w dachu i wyburzyli kawałek ściany, dzięki czemu udało się wprowadzić zwierzę na schody, a następnie wyprowadzić z budynku.

„Krowa była trochę agresywna, ale w końcu się udało” – powiedział strażak.

PAP/RIRM

drukuj