fot. pixabay.com

Światowy kryzys gospodarczy spowodował wzrost bezrobocia i upadek wielu firm

Światowy kryzys gospodarczy spowodował wzrost bezrobocia i upadek wielu firm. Najbardziej ucierpiały kraje utrzymujące się z turystyki oraz te, które nie zareagowały na epidemię koronawirusa na czas.

Kryzys ekonomiczny wywołany pandemią koronawirusa dotknął cały świat. Największe straty poniosły takie kraje jak Hiszpania czy Włochy.

– Kraje, dla których znaczna część Produktu Krajowego Brutto była wytwarzana przez turystykę, przez transport, wygląda na to, że są dotknięte znacznie mocniej – powiedział prof. Henryk Wnorowski, ekonomista.

Kryzys w jednej branży rodzi problemy w kolejnych.

– Tutaj możemy wskazać chociażby zmniejszenie popytu na wiele dóbr. Obserwujemy i słyszymy o informacjach, które związane są ze zmniejszeniem popytu na różnego rodzaju dobra konsumpcyjne, np. na samochody, jest problem w branży motoryzacyjnej – podkreślił prof. Krzysztof Machaczka, ekonomista.

To oznacza upadek wielu firm i wzrost bezrobocia. Tak jest m.in. w Hiszpanii – mówił o. Marek Raczkiewicz CSsR, który posługuje w Madrycie.

– W ciągu ostatnich dwóch miesięcy upadło ponad 140 tysięcy małych i średnich firm. Hiszpania w ten sposób cofnęła się do roku 2001. Liczba bezrobotnych wzrosła o 8 proc. i wynosi w chwili obecnej ok. 4 mln osób, czyli 14 procent – zaznaczył o. Marek Raczkiewicz CSsR.

Skala kryzysu zależna jest jednak od działań, które podjęły rządy poszczególnych państw.

– W tych krajach, w których podjęto stosunkowo szybko pewne działania, uruchomiono środki pomocowe dla przedsiębiorstw, dla obywateli, wydaje się, że te skutki będą mniej dotkliwe – powiedział prof. Henryk Wnorowski.

Wsparcie w wysokości 750 miliardów euro proponuje także Komisja Europejska. To jednak na razie projekt, który musi zyskać akceptację wszystkich państw członkowskich.

– Włosi są jednymi z największych beneficjentów tej pomocy europejskiej i ona była spodziewana, była oczekiwana. Ale jak rozmawiałem z niektórymi Włochami, to mówią przede wszystkim, że jest bardzo spóźniona i nie do końca jeszcze przewidywalna – podkreślił o. Piotr Andrukiewicz CSsR, redemptorysta posługujący w Rzymie.

Włosi powoli dochodzą do siebie i odmrażają swoją gospodarkę. Czynne są już Pompeje, a jutro otwarte zostanie dla turystów Koloseum.

TV Trwam News

drukuj