fot. PAP/EPA

Świat się bawi

Najnowszy wpis dr. Tomasza M. Korczyńskiego zamieszczony na blogAiD

Główni liderzy Zachodu, a także społeczeństwa UE widać nie zdają sobie sprawy z przerażających następstw militarnej interwencji reżimu Putina na Ukrainie. Odwlekanie decyzji w NATO, niezdolność przerwania weekendu przez Parlament Europejski, aby się zebrać i przedyskutować napiętą sytuację w największym kraju Europy (myśląc: Krym, myślę: Ukraina), brak prostego zadecydowania przez ONZ o wydaniu rezolucji widać są decyzjami przewyższającymi zdolności intelektualne i sprawcze indolentnych jak zawsze włodarzy z Okcydentu.

Jest za to oczekiwanie mas na Oscary, a wraz z nimi chciwość potężnej maszyny „szołbiznesu”.

Jak to się dobrze składa. Lesbijka w garniturze poprowadzi galę skąpaną w sztucznych uśmiechach, fałszywych zdumieniach, podrabianych euforiach i łzach. Będzie się działo!

Putin zaciera krwawe ręce. Uwaga światowej opinii publicznej skupi się na płytkich, prymitywnych kolorowych obrazkach płynących z ekranów telewizorów. Zainteresowanie sprawami „jakiejś odległej” Ukrainy zostanie odwrócone chociaż na chwilę od planów drapieżnej Moskwy.

Jak się okazało, zimowe igrzyska olimpijskie w Soczi były powtórką z olimpiady berlińskiej z roku 1936, tylko w wersji przyspieszonej.

Dały, po pierwsze, czas na przemyślenie strategii działania przez moskiewską dyktaturę, po drugie – uspokoiły Zachód, że Rosja jest wreszcie cywilizowana i można z nią prowadzić poważne rokowania dyplomatyczne.

Jak widać, barbarzyńca natury nigdy nie zmieni, a totalitaryzm zawsze przechytrzy pożytecznych idiotów.

Świat Zachodu znów się dobrze bawi.

Żeby się tylko „nie przebawił” i nie obudził w piekielnej rzeczywistości.

 

dr. Tomasz M. Korczyński

drukuj