Sprawa polskich przewoźników w niemieckim TK

Przewoźnicy zaskarżą dziś w niemieckim Trybunale Konstytucyjnym przepisy o płacy minimalnej. Do skargi dołączyło się 12 firm transportowych z Polski oraz po jednej z Austrii i Węgier. 

Zdaniem ekspertów, ustawa o płacy minimalnej narusza porządek prawny oparty na traktatach europejskich.  Uderza także w polskie firmy transportowe. Skarga do Trybunału to efekt braku skutecznych działań m.in. polskiego rządu w sprawie niemieckich przepisów.

Poseł Andrzej Adamczyk, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury, zwraca uwagę, że minister spraw zagranicznych zignorował także ważne posiedzenie połączonych sejmowych komisji w sprawie transportowców.

– Skończyliśmy posiedzenie na tym, że przyjmujemy wspólne stanowisko trzech komisji w formie rezolucji i kierujemy projekt rezolucji pod obrady plenarne. Będziemy dalej na ten temat mówili w Sejmie. Nie pozwolimy na to, żeby minister spraw zagranicznych i premier rządu nie bronili interesu polskich przedsiębiorców w transporcie drogowym, żeby nie bronili miejsc pracy w Polsce, żeby Niemcy, Francuzi w ostatecznym rozrachunku spowodowali upadek setek polskich firm transportowych – powiedział pos. Andrzej Adamczyk.

Od początku roku w Niemczech obowiązuje minimalna stawka za godzinę w wysokości 8,5 euro. W praktyce każda firma transportowa, której pojazd przejeżdża tranzytem przez terytorium Niemiec, musi płacić swoim kierowcom wysokie stawki. Obecnie sprawę bada Komisja Europejska. W jej przesłanych materiałach Niemcy bronią swoich przepisów.

RIRM

drukuj