„Solidarność” – chcąc chronić pracowników – apeluje o zaostrzenie rygorów sanitarnych w sklepach
Handlowa „Solidarność” apeluje o zaostrzenie rygorów sanitarnych w sklepach, chce w ten sposób chronić pracowników. Jeśli zabraknie sprzedawców, ucierpią wszyscy. Związek domaga się także premii dla pracowników handlu.
Około trzystu osób – średnio tylu klientów dziennie musi obsłużyć kasjerka w markecie. Pracownicy handlu to jedna z najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem grup.
– To niebezpieczeństwo jest bardzo duże. Zabezpieczenia, które mamy, są niewystarczające. Pleksy w niektórych sklepach nie spełniają warunków ochronnych – podkreśla Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”.
Do przeciążenia fizycznego pracowników dochodzi także obciążenie psychiczne i obawy o swoje zdrowie. Stąd pomysł „Solidarności”, by zapewnić pracownikom handlu jak najlepsze warunki.
– Wnioskujemy od marca, aby w handlu wprowadzić jednolite procedury bezpieczeństwa – wskazuje Alfred Bujara.
Chodzi o to, by na jednego klienta marketu przypadało nie piętnaście metrów kwadratowych, a dwadzieścia. To zmniejszy obecny ruch w sklepach.
– Nikt nie jest w stanie tego zliczyć, wchodzących i wychodzących, są to za duże limity. Żądamy również tego, żeby pracodawcy mierzyli temperatury osobom wchodzącym, jest to do wykonania – akcentuje przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”.
„Solidarność” apeluje także, by pracownicy handlu mieli prawo do dodatkowej przerwy, na zdjęcie maseczki i chwilę oddechu. Związek nie zgadza się natomiast, by wprowadzić na czas epidemii niedziele handlowe. „Solidarność” popiera jednak ponowne uruchomienie galerii handlowych, przy zachowaniu wytycznych sanitarnych.
TV Trwam News


