Socjaliści wygrali w Andaluzji
Mieszkańcy Andaluzji nie chcą zmian. Po wczorajszych wyborach do władz regionalnych, Andaluzyjczycy po raz kolejny powierzyli rządzenie regionem Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej.
Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza nieprzerwanie rządzi w regionie od czasu upadku dyktatury generała Francisco Franco. Wczorajsze wybory pokazały, że mieszkańcy Andaluzji znów zaufali partii.
– To jest niepodważalne zwycięstwo. Jestem bardzo zadowolona i czuję się odpowiedzialna za przyszłość w tym regionie – powiedziała Susana Diaz, z Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej.
Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza zdobyła 47 mandatów w liczącym 109 posłów parlamencie.
– Jesteśmy bohaterami zmian, stworzenia nowych alternatyw, które będą spełniać pilne potrzeby większości Andaluzyjczyków – powiedziała Teresa Rodriquez.
Drugie miejsce zajęła Rządząca w Madrycie centroprawicowa Partia Ludowa premiera Mariano Rajoy. Socjaliści uzyskali – według sondaży – 33,1 procent. głosów. Ten wynik dla partii jest trudny do przełknięcia, zwłaszcza premier Rajoy w kampanię w regionie zaangażował się bardzo mocno. Przed wyborami odwiedził on Andaluzję aż 6 razy. Jeszcze częściej w spotkaniach uczestniczyli ministrowie jego rządu.
– Nie jesteśmy tutaj, aby dążyć do wspólnego rządu. Jesteśmy tutaj, aby rządzić. W złych czasach, skomplikowanych czasach – powiedział Juan Manuel Moreno.
Kolejne miejsce zajęła partia Podemos, która dostała 17,5 procent głosów i będzie miała od 19 do 22 mandatów. Frekwencja wyborcza była o 2,5 proc. mniejsza niż w poprzednich wyborach i wyniosła 58,17 procent.
TV Trwam News/RIRM
