Smoleńska brzoza była złamana już 5 kwietnia

Smoleńska brzoza, którą miał ściąć TU-154M była złamana już przed katastrofą – powiedział prof. Chris Cieszewski z University of Georgia.

W Warszawie trwa II Konferencja Smoleńska poświęcona mechanizmowi zniszczenia oraz analizie mechanizmu lotu i okoliczności towarzyszących Katastrofie Smoleńskiej. Na dziś przewidziane są w sumie 4 sesje, a w nich łącznie 20 referatów.

Prof. Chris Ciszewski w referacie poświęconym brzozie ze Smoleńska, porównał zdjęcia, na których widać drzewo ze stycznia oraz z 5, 11 i 12 kwietnia 2010 roku.

Konkluzja jest taka: drzewo złamane było już 5 kwietnia. Ten fakt nie podlega dyskusji. Analizy były przeprowadzone nie na zasadzie jakiegoś statystycznego prawdopodobieństwa, tylko na zasadzie weryfikacji sygnału spektralnego, mierzonego w dokładnym punkcie – punkcie, który nie jest jednym pikselem, ale pewnym obszarem. Skonstruowanie jakiejś sytuacji, która mogłaby symulować taki sygnał jest praktycznie niemożliwe – biorąc pod uwagę fakt, że korona drzewa przykrywa powierzchnię – zwrócił uwagę prof. Chris Ciszewski.

We wcześniejszym referacie prof. Ciszewski wskazał, że od samego początku zdziwienie budziło zdjęcie z 5 kwietnia 2010 r., na którym widać miejsce, gdzie gromadzi się śnieg, podczas, gdy nie ma go w innych miejscach.

Naukowiec wskazał, że na zdjęciach zrobionych tuż po tragedii nie było w tym samym miejscu mokrej plamy, chociaż śnieg powinien ją utworzyć. Zaznaczył, że właśnie w tym miejscu spadł TU- 154M.

– W miejscu, gdzie na zdjęciach wydawało się, że leży zaległy śnieg – tam śniegu nie było. Najprawdopodobniej tam było coś ukryte. Ze względu, że ma to dużą odblaskowość wyglądało, że jest to śnieg, ale to śnieg nie jest. Znając uwarunkowania jakie panują w Rosji tzn., że tam się nic nie może dziać jeżeli o tym nie wie lokalna policja to te przykrycia musiały zostać tam umieszczone za zgodą i za wiedzą władz lokalnych czy też władz wojskowych. W związku z tym warto dalej badać ten temat, aby ustalić co te przykrycia kryły – zaznaczył naukowiec.

Referat przetłumaczył z języka angielskiego dr hab. Andrzej Ziółkowski.

RIRM

drukuj