fot. PAP/Grzegorz Momot

Śmigłowiec TOPR wraca w Tatry po miesięcznym przeglądzie

Od środy wraca w Tatry śmigłowiec Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Sokół w biało-czerwonych barwach przeszedł trwający miesiąc planowy przegląd. W tym czasie ratowników wspierała załoga śmigłowca W-3 Sokół z 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu.

Po przeglądzie rocznym śmigłowiec TOPR może wrócić do pracy, a w perspektywie dwóch lat czeka go remont generalny.

„Dzięki temu wydłużymy żywotność Sokoła i będziemy mieli czas na przeprowadzenie procedury zakupu nowego śmigłowca” – powiedział naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, Jan Krzysztof.

O planach kupna nowego helikoptera ratowniczego TOPR poinformował we wrześniu br. W ciągu kilku lat ma zastąpić wysłużonego Sokoła.

Zakup przewidywany jest na lata 2029-2030. Konieczne będzie przeszkolenie załogi do obsługi nowego typu śmigłowca. Może to potrwać cztery-pięć lat.

Śmigłowiec jest kluczowym narzędziem tatrzańskich ratowników od ponad pół wieku. Pierwsze akcje z jego użyciem prowadzono na początku lat 70., kiedy w okresach największego ruchu turystycznego w Zakopanem okazjonalnie stacjonował radziecki Mi-2. Na stałe helikopter zaczął działać pod Tatrami w 1975 roku, obsługiwany przez zespół z Krakowa. Własną maszynę TOPR posiada od początku lat 90.

W 1994 roku w katastrofie śmigłowca w Dolinie Olczyskiej zginęło dwóch pilotów i dwóch ratowników. Po półtorarocznej przerwie helikopter wrócił do służby i od tamtej pory jest niezastąpionym elementem wysokogórskich działań ratunkowych. Kilkuminutowy lot zastępuje wielogodzinne wyprawy piesze, znacząco skracając czas dotarcia do poszkodowanych, co ma największe znaczenie zwłaszcza podczas akcji lawinowych.

PAP

drukuj