fot. wikipedia.org

Serbia otworzyła pierwsze rozdziały rokowań ws. przystąpienia do UE

Serbia otworzyła w poniedziałek dwa pierwsze z 35 rozdziałów negocjacji ws. przystąpienia do Unii Europejskiej. Serbski premier Aleksandar Vuczić zapowiedział, że celem jego kraju jest wypełnienie kryteriów członkostwa w Unii do 2019 r.

„To dla nas ważny i wielki dzień, jeden z tych, które pozostaną zapamiętane na kartach historii” – powiedział Vuczić na konferencji prasowej w Brukseli. „Ten dzień pokazuje, że także UE ma zaufanie do Serbii” – dodał. Podkreślił, że przystąpienie do Unii to wybór serbskiego społeczeństwa. Według Vuczicia celem Serbii jest zakończenie negocjacji i wypełnienie wszystkich kryteriów członkostwa do 2019 r.

Drogę do rozpoczęcia przez Serbię negocjacji akcesyjnych z UE otworzyło zawarte w 2013 r. roku porozumienie o normalizacji stosunków między Belgradem a Prisztiną, wynegocjowane dzięki mediacjom ówczesnej szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Rokowania akcesyjne zainaugurowano w styczniu 2014 r., ale dopiero po blisko dwuletnich pracach i analizie przepisów możliwe było formalne otwarcie pierwszych rozdziałów negocjacyjnych.

To właśnie normalizacji relacji z Kosowem dotyczy 35. rozdział negocjacji akcesyjnych, jeden z dwóch, które otwarto w poniedziałek. Drugi dotyczy kontroli finansowej. „Ważne, by zarówno Serbia, jak i Kosowo były zgodne, że nie powinny być dla siebie nawzajem przeszkodą na drodze do UE” – powiedział komisarz UE ds. negocjacji akcesyjnych Johannes Hahn. Dodał, że Serbia postawiła sobie bardzo ambitny cel, jakim jest wypełnienie zobowiązań akcesyjnych do 2019 r. „Nie ma tu żadnego ograniczenia prędkości, ale nie możemy skrócić dystansu” – powiedział komisarz.

Kosowo, dawna serbska prowincja zamieszkana w większości przez Albańczyków, ogłosiło niepodległość w 2008 r., czego jednak Belgrad nie uznaje. Porozumienie o normalizacji stosunków obu państw nie przewiduje formalnego uznania przez Serbię suwerenności Kosowa, ale przede wszystkim reguluje sytuację w północnej części Kosowa, zamieszkanej przez 40-tysięczną serbską mniejszość.

UE zdecydowała się na krok do przodu w negocjacjach akcesyjnych z Serbią pomimo ubiegłorocznej zapowiedzi szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera, że przez najbliższe pięć lat nie należy oczekiwać dalszego rozszerzenia Wspólnoty. Zdaniem niektórych komentatorów i dyplomatów zapowiedziana „pauza” w rozszerzaniu Unii skłoniła rozczarowane kraje Bałkanów Zachodnich do zbliżenia z Rosją.

PAP/RIRM

drukuj