Sejm: dwóch z protestujących rolników musiało przerwać głodówkę. Przedstawiciel związku „Orka”: Nadal protestują cztery osoby
Dwóch rolników prowadzących strajk głodowy musiało dziś opuścić Sejm po wizycie służb medycznych. Jeden z gospodarzy trafił do szpitala. Mariusz Borowiak ze związku rolniczego „Orka” poinformował w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja, że protest kontynuuje czterech rolników. Domagają się spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.
Rozmówca Radia Maryja zaznaczył, że nie ma możliwości, aby rolnicy, którzy musieli opuścić miejsce protestu, na nie powrócili.
– Niestety, nie mają możliwości powrotu, dlatego że Straż Marszałkowska nie wpuści ich z powrotem. (…) Podejrzewam, że służby medyczne będą nas wszystkich pomału wywozić. Jesteśmy tylko o wodzie, więc nie wiemy, ile pociągniemy – podkreślił Mariusz Borowiak.
Gospodarze chcą przedstawić szefowi rządu sytuację w polskim rolnictwie oraz zapytać o plany władz na najbliższe lata wobec sektora rolnego.
– Chcemy się dowiedzieć, co dalej w tym rolnictwie, jakie pomysły ma pan premier, bo mówił, że ma gotowe rozwiązania, więc chcemy tak naprawdę się dowiedzieć, na czym ta polityka rolna ma w tej chwili polegać. My musimy planować do przodu. My planujemy nieraz uprawy dwa lata do przodu, więc chcielibyśmy z panem premierem konkretów – mówił uczestnik strajku ze związku rolniczego „Orka”.
Gospodarze przebywają przy ul. Wiejskiej od dziesięciu dni. Od sześciu prowadzą głodówkę. Do protestujących na rozmowy przychodzą politycy z różnych formacji.
– Byli już tutaj przedstawiciele różnych opcji politycznych. Politycy przychodzą, niektórzy z nami śpią na korytarzu w ramach poparcia. Poseł Sachajko przychodził dwa razy i bardzo długo rozmawialiśmy – wskazał Mariusz Borowiak.
Rolnikom najbardziej zależy na tym, aby móc dalej produkować żywność dla Polaków – wyjaśnił rozmówca Radia Maryja.
– Na tym nam najbardziej zależy – żebyśmy nie stracili rolnictwa, bo na wypadek wojny, nie mając swojej produkcji żywności, zostanie zagłodzony każdy obywatel w Polsce, nie będzie miał kto tego produkować – podkreślił uczestnik strajku ze związku rolniczego „Orka”.
Rolnicy sprzeciwiają się przepisom tzw. Zielonego Ładu oraz niekontrolowanemu napływowi produktów rolno-spożywczych z Ukrainy.
radiomaryja.pl/RIRM



