fot.twitter.com/CBAgovPL

S. Żaryn: Zatrzymany przez ABW uchodźca 2 lata walczył w Syrii dla ISIS

Zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego uchodźca Kyuri A. według ABW przez dwa lata miał walczyć w szeregach tzw. Państwa Islamskiego (ISIS) w Syrii – poinformował w piątek PAP rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Żaryn powiedział PAP, że mającego w Polsce status uchodźcy obywatela Federacji Rosyjskiej narodowości czeczeńskiej Kyuria A. ABW zatrzymała 24 marca, przeszukano też miejsca związane z zatrzymanym. Śledztwo zostało wszczęte dzięki informacjom, uzyskanym przez ABW – zaznaczył.

Pod nadzorem prokuratorów z mazowieckiego wydziału zamiejscowego do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie postawiono mu zarzuty dotyczące udziału w obcym wojsku, lub obcej organizacji wojskowej. Za taki czyn grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Zarzucono mu również przestępstwo związane z posiadaniem broni palnej, lub amunicji, a co kodeks przewiduje karę od 6 miesięcy do lat 8 więzienia. 27 marca sąd aresztował go na trzy miesiące.

Żaryn powiedział PAP, że śledztwo w całości prowadzi Departament Postępowań Karnych ABW. Jak ujawnił, z materiału dowodowego zebranego przez ABW wynika, iż uchodźca „podjął obowiązki w zakazanej przez prawo międzynarodowej służbie najemnej”.

„Przez dwa lata miał walczyć w szeregach Państwa Islamskiego w Syrii” – poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Zaznaczył, że w tym celu uchodźca przekroczył nielegalnie granice Polski.

Śledztwo na wniosek ABW zostało wszczęte w trybie nowej ustawy o działaniach antyterrorystycznych – podkreślił Żaryn.

Śledztwo mazowieckiego wydziału dotyczy „podejrzenia udziału Kyuri A. oraz innych osób w latach 2013–15 w działalności zakazanej przez prawo międzynarodowe wojskowej służbie najemnej w krajach Bliskiego Wschodu, poprzez przyjęcie w tej organizacji wojskowej służby najemnej” – podał rzecznik.

Zaznaczył, że czynności i działania śledczych nadal trwają, a śledztwo jest rozwojowe.

PAP/RIRM

drukuj