Rzeź Woli. Wspomnienia z tragicznych zdarzeń Powstania Warszawskiego
Jako siedmioletnia dziewczynka widziała, jak płonie jej dom. Cudem uniknęła egzekucji, wraz z rodziną uciekła z wagonu towarowego. Danuta Chaber przeżyła Rzeź Woli.
W czwartek odbyły się uroczystości upamiętniające 80. rocznicę Powstania Warszawskiego. Danuta Chaber, która przeżyła Rzeź Woli, w rozmowie z TV Trwam wspomniała, że już stała pod murem na rozstrzał.
– Ojciec stał pod murem na rozstrzał. Ja też stałam pod murem na rozstrzał. Tylko do dwunastej już się nie strzelało do warszawiaków, tylko wywożono. Tata poszedł jeszcze parę kroków i był ranny, bo ratował palące się mieszkanie. Ledwo stał pod murem. Staliśmy w literze L. Później wzięli wszystkich do fabryki Franaszka przy szpitalu na Oleckiej. W tej fabryce wszyscy mężczyźni zginęli – mówiła Danuta Chaber, która przeżyła Rzeź Woli.
– Kiedy już nie strzelali, to wywozili do obozu przejściowego. Tam spędziłam dwie doby, a potem – do wagonów towarowych i w nieznane. Nie wiedzieliśmy, gdzie pojedziemy, czy do gazowani, czy na roboty. Moja kochana ciocia uratowała nas z tego wagonu i ocaleliśmy. Przecież nie wiedzieliśmy, co nas czeka – wspominała Danuta Chaber.
Ocalała z Powstania Warszawskiego wskazała, że przez pierwsze lata nie była w stanie mówić o tym, co działo się podczas tych tragicznych zdarzeń. Dodała, że dopiero po czasie potrafiła wspominać historię.
– To odżywa. Przez parę lat nic nie mówiłam na ten temat, bo nie mogłam. Dopiero od paru lat, a mam już 87 lat, mogę spokojnie mówić – zaznaczyła kobieta, która przeżyła Rzeź Woli.
Rzeź mieszkańców Woli rozpoczęła się 5 sierpnia i trwała do 7 sierpnia. Niemcy rozstrzeliwali ofiary, a ich ciała palono. W masowych egzekucjach zginęło – według różnych szacunków – od 40 do 60 tys. osób.
TV Trwam News/radiomaryja.pl



