fot. PAP/Paweł Supernak

Rządowa komisja ds. wpływów rosyjskich rozpoczęła prace

Komisja premiera Donalda Tuska, która zbada rosyjskie wpływy, rozpoczęła swoje prace. W jej składzie znalazł się między innymi Adam Leszczyński, który porównywał publikacje Romana Dmowskiego i nauczanie błogosławionego ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego do „Mein Kampf” Adolfa Hitlera.

Komisja do spraw rosyjskich wpływów rozpoczęła prace. Zbada ona ostatnie 20 lat polskiej polityki.

Następne posiedzenie zaplanowane jest na przyszły tydzień – poinformował przewodniczący komisji, gen. Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

– Pierwszy raport, zgodnie z rozporządzeniem, jesteśmy zobligowani złożyć w ciągu 60 dni od rozpoczęcia działań komisji – oznajmił szef SKW.

Komisja będzie podlegała Ministerstwu Sprawiedliwości.

Składa się ona z 12 osób rekomendowanych przez ministrów i premiera. W jej składzie znalazł się m.in. Adam Leszczyński – obecnie likwidator Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego. Adam Leszczyński to historyk i dziennikarz związany z „Gazetą Wyborczą”, Oko Press i „Krytyką Polityczną”. Przez lata promował on pedagogikę wstydu i tropił rzekome zbrodnie Polaków – zaznaczył publicysta „Naszego Dziennika”, red. Dariusz Pogorzelski.

– Ten pan przed dwoma laty na łamach „Krytyki Politycznej” opublikował artykuł, który zrównywał publicystykę Romana Dmowskiego i nauczanie ks. prymasa Stefana Wyszyńskiego z „Mein Kampf” Adolfa Hitlera – zwrócił uwagę red. Dariusz Pogorzelski.

Premier Donald Tusk przekonywał, że komisja wybrana wyłącznie przez rządzących będzie politycznie niezależna.

– Bardzo zależy nam na tym, żeby to była komisja wolna od jakichkolwiek pokus czy intencji takich stricte politycznych – powiedział szef rządu.

Apolityczność komisji jest wątpliwa – stwierdził poseł Antoni Macierewicz z PiS, były minister obrony narodowej.

– Przecież szef tego zespołu jest szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, a szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego podlega bezpośrednio premierowi – wskazał polityk.

Szef MSWiA i jednocześnie koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak, jeszcze przed rozpoczęciem prac komisji wskazał tematy, którymi ma się ona zająć. To tematy uderzające w Prawo i Sprawiedliwość.

– Kwestia rekordowego importu węgla z Rosji za rządów PiS, dziwaczne kariery, takie jak pułkownika Gaja – wymieniał minister spraw wewnętrznych i administracji.

Komisja zbada okres rządów PO-PSL, Zjednoczonej Prawicy, a nawet koniec rządów Leszka Millera.

Trudno się jednak spodziewać, że coś innego niż Prawo i Sprawiedliwość będzie obiektem zainteresowania komisji – podkreślił Antonii Macierewicz. Były szef MON zwrócił jednocześnie uwagę, że z jednej strony Donald Tusk powołuje komisję badającą rosyjskie wpływy, a drugiej nominuje na ważne stanowiska w państwie osoby, które w minionych latach zacieśniały relacje z Rosją.

– Dał możliwość kontrolowania polskiej armii przez służby rosyjskie, związał ludzi kierujących SKW ze służbami rosyjskimi. Ba! Ci ludzie teraz odgrywają fundamentalną rolę w strukturach bezpieczeństwa – zaznaczył poseł PiS.

Chodzi o płk. Krzysztofa Duszę, który jest zastępcą szefa SKW, Jarosława Stróżyka. Płk Krzysztof Dusza w latach 2010-2014 inicjował współpracę wojskowego kontrwywiadu z rosyjskim FSB.

TV Trwam News

drukuj