Rząd zapowiada złożenie noty dyplomatycznej w Berlinie w sprawie reparacji dla Polski
Premier Mateusz Morawiecki zapowiada złożenie noty dyplomatycznej w Berlinie w sprawie reparacji dla Polski. Opozycja, choć ma wątpliwości co do zamiarów Prawa i Sprawiedliwości, nie wyklucza wspierania rządu w tej sprawie. Jednocześnie oczekuje przedstawiania harmonogramu działań.
W raporcie o stratach wojennych Polski wyliczono kwotę reparacji, którą powinni wypłacić nam Niemcy.
– Jest to suma bardzo poważna: 6 bilionów 200 miliardów złotych – mówił Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Strona niemiecka podnosi argumenty, że komunistyczny rząd w Polsce zrezygnował z reparacji i temat jest zamknięty. Innego zdania są obecnie rządzący w naszym kraju. Jak podkreślają przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy, dokumenty nie są wiążące. Mimo że od zakończenia wojny minęło prawie 80 lat, nie ma też mowy o przedawnieniu mordowania ludności i niszczenia infrastruktury.
„Trzeba pamiętać o tym, że grabieże dóbr kultury nie ulegają przedawnieniu nie tylko w wymiarze etycznym i moralnym, lecz także w sferze prawa międzynarodowego” – mówił prof. Piotr Gliński, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego.
Oczywistym pozostaje fakt, że nie jest to temat do wyjaśnienia w ciągu kilku miesięcy. Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, zapowiada konferencję i kampanię informacyjną na terenie Niemiec dotyczącą raportu. Na Niemczech jednak nie skończymy – dodaje szef partii.
– Będziemy z tą prawdą, naprawdę dobrze opisaną, choć jeszcze pewne uzupełnienia muszą być uczynione, chodzić po świecie. Będziemy o tym mówić, bo to będzie zwiększało nacisk na Niemcy – zapowiedział Jarosław Kaczyński.
– Wezwiemy ich do procesu negocjacji. Będziemy dochodzić tego na wszystkich możliwych forach, wszystkimi możliwymi ścieżkami – mówił premier.
Pierwszy krok na szczeblu politycznym wykonał już Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister spraw zagranicznych.
– Przekazałem Dietmarowi Nietanowi, niemieckiemu koordynatorowi ds. współpracy z Polską, raport strat wojennych – poinformował wiceminister.
https://twitter.com/SzSz_velSek/status/1565766814545707008
W dyskusję dyplomatyczną o reparacjach na linii Warszawa-Berlin włączy się też prezydent Andrzej Duda – zapowiada Paweł Sałek, doradca prezydenta.
– Tutaj na pewno będzie współpraca między prezydentem a ministrem spraw zagranicznych i rządem, co do dalszej dyskusji – powiedział Paweł Sałek.
Tymczasem opozycja uważa, że rządzący wykorzystują reparacje do celów politycznych. W przyszłym roku mamy wybory, więc zaczyna się kampania – słyszymy od Artura Dziambora, posła Konfederacji.
– My się zgadzamy, że reparacje powinny być, natomiast, niestety, Prawo i Sprawiedliwość zabrało się do tego z bardzo złej strony i w złym momencie – ocenił Artur Dziambor.
Kwestia reparacji dla każdego powinna być oczywistością. Jednak sukces tej sprawy zależy w ogromnym stopniu od tego jak rząd, który się tego podejmuje do niej podejdzie. Mamy niestety falstart lekko mówiąc. Czekamy na dalsze kroki i oby nie zakończyło się na propagandzie. https://t.co/XFtlfFdyDl
— Artur E. Dziambor (@ArturDziambor) September 4, 2022
Jarosław Kaczyński, w kontekście reparacji, przypomina, że Niemcy do 2010 roku wypłacali rekompensaty jeszcze za I wojnę światową oraz to, że Berlin wypłaci ponad miliard euro Namibii. Ma to zadośćuczynić za popełnione przez Niemców w tym kraju na początku XX wieku ludobójstwa na rdzennych mieszkańcach.
– Dlaczego tak się wydarzyło? Dlatego, że za tą sprawą upomniała się znaczna część niemieckiej opinii publicznej. Dlatego, że ktoś wykonał pracę dyplomatyczną – mówił Adrian Zandberg, poseł Lewicy.
I to samo musi zrobić Polska, czyli poruszyć społeczeństwo oraz polityków w Niemczech – dodał poseł Adrian Zandberg z Lewicy. Platforma Obywatelska również uważa, że Prawo i Sprawiedliwość gra reparacjami na swoją korzyść. Grzegorz Schetyna, były minister spraw zagranicznych, zapowiedział, że w przypadku wygranych przez opozycję wyborów, nie będzie powrotu do tematu reparacji. Ten kurs powoli się jednak zmienia.
– Będziemy oczekiwali w Sejmie precyzyjnego harmonogramu, nie kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, tylko harmonogramu działań dyplomatycznych. Chcecie od Niemców pieniędzy za II wojnę światową? Będziemy wam pomagać – zapowiedział Donald Tusk, szef Platformy Obywatelskiej.
– To historycy, którzy chcą mieć przede wszystkim święty spokój, a my chcemy budować relacje z Niemcami na prawdzie i wspólnej odpowiedzialności – odpowiedziała Anna Zalewska, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.
Reparacji od Niemiec domaga się większość społeczeństwa nad Wisłą. Według sondażu Social Changes dla portalu wPolityce.pl 64 procent Polaków chce rozliczenia za II wojnę światową.
TV Trwam News



