Rząd chce łatać dziurę budżetową pieniędzmi palaczy

Ceny papierosów pójdą w przyszłym roku mocno w górę. To efekt podwyżki akcyzy na wyroby tytoniowe. Zdaniem ekonomisty, dr. Krystiana Mieszkały, ma ona na celu łatanie dziury budżetowej.

Podatek akcyzowy wzrośnie o 25 proc. w przypadku papierosów i cygar oraz o 38 proc. w przypadku tytoniu do palenia. W górę pójdzie też akcyza na tzw. wyroby nowatorskie o 50 proc. oraz płyn do papierosów elektronicznych o 75 procent.

Mimo że ustawa w tej sprawie wejdzie w życie 1 stycznia, to wzrost cen nastąpi od 1 marca. Według szacunków resortu finansów paczka papierosów będzie wówczas kosztować nieco ponad 20 złotych.

Dr Krystian Mieszkała, ekonomista, uważa, że poprzez podwyżkę akcyzy rząd próbuje łatać dziurę budżetową.

– Ta podwyżka nie jest konieczna. Ona wynika z celu fiskalnego, czyli rząd uznał, że brakuje pieniędzy, zatem należy sięgać głębiej do kieszeni podatników – w tym przypadku akurat rząd sięga do kieszeni osób, które palą papierosy. Widocznie rząd uznał, że jest to bardzo łatwy sposób na pozyskanie nowych środków budżetowych – stwierdził ekspert.

Ustawa zakłada, że akcyza na papierosy i wyroby tytoniowe wzrośnie również w 2026 i 2027 roku.

RIRM

drukuj