Rybacy pielgrzymowali do portu w Pucku

Tradycyjnie już pod koniec czerwca rybacy pielgrzymowali do portu w Pucku, aby wziąć udział w odpuście św. Piotra i Pawła. Tegoroczna pielgrzymka miała szczególny charakter w związku z 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.

Przystrojone kutry rybackie z tradycyjnymi krzyżami na dziobach wypłynęły już nad ranem. Rybacy spotkali się na środku Zatoki Puckiej, gdzie odbyła się wspólna modlitwa, której przewodniczył ks. bp Wiesław Szlachetka. Później wszystkie kutry wypłynęły razem do Pucka.

– Wypływamy pojedynczo, indywidualnie, ale najpiękniejszy jest moment, kiedy wpływamy do Zatoki Puckiej i kutry ze sobą się łączą. Oprawa jest przecudowna – mówiła uczestniczka pielgrzymki.

Przed pucką farą sprawowana była Msza św., której przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp Wiesław Szlachetka, biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej.

– Potrzebne jest nam szukanie odpowiedzi na pytanie Jezusa: „Za kogo Mnie uważacie?”. Bo niewątpliwie żyjemy w czasach wielkiego duchowego zamieszania. Wyrazem tego jest nie tylko III wojna światowa, która – jak mówi Ojciec Święty Franciszek – toczy się w kawałkach. Ta wojna wywoływana przez ekonomiczne interesy bogatych krajów i podsycana przez krzewicieli różnych ideologii niesie śmierć, generuje falę uchodźców oraz zniszczenia i łzy – akcentował ksiądz biskup.

Biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej dodał, że w Europie coraz częściej dochodzą do głosu politycy, którzy tworzą przepisy mające na celu dyskredytowanie chrześcijaństwa i wartości, z których wyrósł Stary Kontynent.

– Ze smutkiem muszę powiedzieć, że w Gdańsku grupa radnych za wszelką cenę próbuje zamienić to miasto, miasto „Solidarności”, na tzw. miasto tęczowe usilnie wprowadzając ideologię gender, którą Papież Franciszek nazwał ideologią demoniczną i kolonizacją sumień – podkreślił ks. bp Wiesław Szlachetka.

Pielgrzymka rybaków w obecnej formie odbywa się już od kilkudziesięciu lat. Jednak jej tradycja sięga minionych stuleci.

– Przed wojną pielgrzymka była, tylko po prostu po wojnie nie można było pływać, bo komuna zabraniała – wyjaśnił uczestnik pielgrzymki.

Rybacy przybywają na odpust świętych Apostołów Piotra i Pawła, aby prosić o pomyślność na wodzie oraz o spokój dla tych, którzy nie wrócili do portów. Rybacy dziękowali także za otrzymane łaski, szczególnie za Bożą opiekę w trakcie trudnych chwil na morzu.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj