fot. PAP/EPA

Rumunia, Mołdawia i Gruzja zaniepokojone rozwojem wydarzeń na Ukrainie 

Ministrowie spraw zagranicznych Rumunii, Mołdawii i Gruzji oświadczyli w czwartek, że bardzo niepokoi ich rozwój wydarzeń na Ukrainie, gdzie wspierani przez wojska rosyjskie separatyści zajęli strategiczną miejscowość Nowoazowsk w obwodzie donieckim. 

Szefowie dyplomacji tych trzech państw spotkali się w Bukareszcie. Mołdawska minister Natalia Gherman powiedziała, że ukraiński minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin jest nieobecny z powodu „tragicznych wydarzeń”.

Rumuński minister Titus Corlatean zaznaczył, że sytuacja jest „w najwyższym stopniu trudna i nie rozwija się w pożądanym kierunku”. Szefowa dyplomacji gruzińskiej Maja Pandżikidze mówiła o „niepokojących wieściach”.

Rumunia jest członkiem Unii Europejskiej i NATO. Gruzja i Mołdawia podpisały z UE w czerwcu umowy stowarzyszeniowe, czym – jak pisze agencja Associated Press – zirytowały Rosję.

Wielkie zaniepokojenie informacjami o wejściu rosyjskich żołnierzy na terytorium Ukrainy wyraziła wcześniej Unia Europejska ustami rzeczniczki KE ds. polityki zagranicznej Mai Kocijanczicz. Według NATO na Ukrainie działa ponad 1000 rosyjskich żołnierzy.

Konflikt na Ukrainie będzie jednym z tematów sobotniego szczytu UE.

PAP

drukuj