(fot. PAP)

Rozmowy w sprawie Syrii możliwe w połowie stycznia

Według rzeczniczki amerykańskiego Departamentu Stanu Victorii Nuland kolejne trójstronne rozmowy w sprawie Syrii mogą się odbyć w połowie stycznia. Na briefingu w piątek Nuland powiedziała, że trwa ustalanie ich miejsca i konkretnego terminu. 

Chodzi o kontynuację rozmów specjalnego wysłannika ONZ i Ligi Arabskiej do Syrii Lakhdara Brahimiego, wiceministra spraw zagranicznych Rosji Michaiła Bogdanowa i zastępcy sekretarza stanu USA Williama Burnsa. Ich poprzednie spotkanie odbyło się 9 grudnia w Genewie. Rozmowy toczyły się wówczas przy drzwiach zamkniętych.

Nuland zaznaczyła, że Amerykanie wciąż myślą o rozmowach w połowie stycznia, gdyż obecnie Rosjanie mają święta.

Według Nuland Burns rozmawiał w piątek telefonicznie z Brahimim, który na razie nie może potwierdzić terminu.

Po grudniowym spotkaniu w Genewie Brahimi oświadczył, że strony doszły do porozumienia, iż polityczne rozwiązanie dla Syrii jest niezbędne i wciąż możliwe. Ma się ono opierać na głównych punktach dokumentu przyjętego w czerwcu w Genewie. Dokument określał zasady przekazania władzy w Syrii, w tym powołanie rządu przejściowego z udziałem członków obecnego gabinetu.

USA i Rosja inaczej jednak interpretują ustalenia dokumentu z czerwca. USA uważają, że to oznacza konieczność ustąpienia prezydenta Baszara el-Asada. Rosja utrzymuje, że o przekazaniu władzy w Syrii powinni decydować sami Syryjczycy, a Asad nie zamierza odejść i trudno to zmienić.

Wysoka komisarz ONZ ds. praw człowieka Navi Pillay poinformowała w środę, że w konflikcie syryjskim od jego wybuchu w marcu 2011 roku ponad 60 000 ludzi straciło życie. Liczba ta jest większa od danych, które podają syryjskie organizacje opozycyjne. Według nich od początku antyasadowskiego powstania zginęło ponad 45 000 osób, w tym 30 000 cywilów.

RIRM/PAP

drukuj