fot. flickr.com

Rozmowy płacowe w tyskiej fabryce Fiata

Dziś odbędą się rozmowy między związkowcami w tyskiej fabryce Fiata i przedstawicielami włoskich władz koncernu, które zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami miały się rozpocząć 13 kwietnia.

„Solidarność” w FCA domaga się 500 zł brutto podwyżki dla wszystkich pracowników. W odpowiedzi , zarząd tyskiego Fiata proponuje 100 zł brutto podwyżki lub dwa razy więcej, ale pod warunkiem, że związki zawodowe zgodzą się na wprowadzenie w zakładzie 12-miesięcznych okresów rozliczeniowych czasu pracy.

W ocenie NSZZ „Solidarność” wydłużenie okresów rozliczeniowych pozbawiłoby pracowników dodatkowych pieniędzy za pracę w godzinach nadliczbowych.

Wanda Stróżyk, przewodnicząca NSZZ „Solidarności” w Fiat Chrysler Automobiles Poland mówi, że jeżeli nie będzie przełomu w rozmowach, w zakładzie rozpocznie się strajk.

– Ufamy, że padną jakieś nowe propozycje i zarząd w jakiś sposób będzie próbował dogadać się z pracownikami. Jeżeli nie, to – być może – pracownicy podejmą ostateczną decyzję o tym, czy przyjmę formą podwyżki zaproponowaną do tej pory czy będzie ona musiała być wymuszana przez akcję strajkową. Najważniejsza jest forma dialogu i nadal uważamy, że przy stole, w duchu dialogu, powinniśmy dochodzić do porozumienia. Toczące się rozmowy powinny być merytoryczne, a nie – tak jak do tej pory – był to klub wzajemnej adoracji – zauważyła Wanda Stróżyk.

Na przełomie stycznia i lutego w tyskiej fabryce Fiata oraz w spółkach kooperujących NSZZ „Solidarność” zorganizowała referendum, w którym pracownicy zdecydowali o rozpoczęciu akcji strajkowej. W Fiacie 95 proc. głosujących opowiedziało się za tą formą protestu.

RIRM

drukuj