fot. pixabay.com

Rośnie bezrobocie na świecie spowodowane pandemią

Pandemia koronawirusa wpływa na rynek pracy na całym świecie. Kolejne kraje odnotowują gwałtowny spadek zatrudnienia. Najgorsza sytuacja panuje w Stanach Zjednoczonych.

Pandemia koronawirusa negatywnie odbiła się na światowej gospodarce. Wiele krajów już mierzy się z falą bezrobocia. W Stanach Zjednoczonych może ono sięgnąć nawet 25 proc. Od początku epidemii po zasiłek dla bezrobotnych w USA zgłosiło się już ponad 33 mln osób – mówił amerykański minister finansów Steven Mnuchin.

– To nie wina amerykańskiego biznesu. To nie wina amerykańskich robotników. Jest to wynik wirusa i dlatego postanowiliśmy wspólnie z prezydentem stworzyć największy program gospodarczy, jaki kiedykolwiek miał pomóc amerykańskim pracownikom – wskazał Stevem Mnuchin.

Prezydent Donald Trump chce jak najszybszego otwarcia całej gospodarki. Liczy na to, że trzeci i czwarty kwartał roku będą lepsze niż drugi.

– Myślę, że będziemy mieli niesamowity czwarty kwartał. Myślę, że będziemy mieli przejściowy trzeci kwartał i myślę, że będziemy mieli fenomenalny w przyszłym roku. Czuję, że będziemy mieć kraj, który jest absolutnie gotowy na jeden z najlepszych lat – oznajmił Donald Trump.

Tymczasem, zdaniem szefa Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych Jerome’a Powella, spadek aktywności gospodarczej USA jest najgorszy od czasu II wojny światowej. Kraj może doświadczyć dłuższego okresu słabego wzrostu i stagnacji dochodów.

– Długotrwała recesja i słabe ożywienie mogą również zniechęcać do inwestycji i ekspansji przedsiębiorstw, dodatkowo ograniczając odrodzenie miejsc pracy, a także wzrost kapitału i tempo postępu technologicznego. Rezultatem może być przedłużony okres niskiego wzrostu wydajności i stagnacji dochodów – powiedział Jerome Powell.

Rekordowy wzrost bezrobocia odnotowuje także Australia. W kwietniu stopa bezrobocia wzrosła do 6,2 procent. Pracę straciło prawie 600 tysięcy osób. Premier tego kraju Scott Morrison mówi o powolnym ponownym otwieraniu gospodarki.

– Możemy przywrócić naszą gospodarkę do wzrostu w nadchodzących latach w tym nowym środowisku, abyśmy mogli zapewnić miejsca pracy, zagwarantować podstawowe usługi, zapewnić bezpieczeństwo Australijczykom – podsumował Scott Morrison.

Z kolei rząd Nowej Zelandii planuje pożyczyć i wydać ogromne kwoty, próbując utrzymać bezrobocie poniżej 10 proc. w następstwie pandemii koronawirusa.

 

TV Trwam News

drukuj