Rosjanie zapowiadają, że Nord Stream 2 ruszy w połowie przyszłego roku
Nord Stream 2 ruszy w połowie przyszłego roku – zapowiedział wicepremier Rosji Dmitrij Kozak. Nie sprecyzował, w jakim miesiącu miałoby to nastąpić. Gazociąg jest już gotowy w ponad 80 proc. Wcześniej podawano, że terminem pierwszych dostaw przez Nord Stream 2 miała być końcówka bieżącego roku.
Strona rosyjska twierdzi, że zrobiła wszystko, by uregulować spór gazowy z Ukrainą. Obecnie strony prowadzą rozmowy z udziałem Komisji Europejskiej w sprawie przyszłości tranzytu gazu rosyjskiego przez terytorium Ukrainy. Z końcem bieżącego roku wygasa kontrakt pomiędzy Moskwą a Kijowem.
Europoseł i ekonomista dr Zbigniew Kuźmiuk ocenił jednak, że zapowiedzi Rosji nie są wiarygodne.
– Rosja po wielokroć wykorzystywała gaz jako narzędzie walki politycznej i zapewne od tego nie odstąpi, choć warunki ma coraz trudniejsze. Rzeczywiście pojawił się w Europie w dużych ilościach gaz skroplony. Polska poszła taką mocną drogą dywersyfikacji dostaw gazu. Co więcej, w ostatnich tygodniach Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo ogłosiło komunikat, że nie przedłuży umowy gazowej z Rosją na dostawę około 11 miliardów metrów sześciennych po roku 2022. To wynikało z kontraktu, ale myślę, że to był dla Gazpromu i Rosji bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – wskazał dr Zbigniew Kuźmiuk.
Nord Stream 2 to dwunitkowa magistrala gazowa łącząca Rosję i Niemcy przez Morze Bałtyckie. Jego moc przesyłowa to 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie.
Rosja wraz z uruchomieniem gazociągu zamierzała znacznie ograniczyć przesyłanie gazu przez terytorium Ukrainy, wobec czego inwestycji sprzeciwiają się m.in.: Polska, kraje bałtyckie, USA oraz Ukraina.
RIRM


