Rosja zapowiada wznowienie dostaw czystej ropy
Rosyjski operator Transnieft poinformował, że dostawy czystej ropy naftowej do Polski mogą rozpocząć się 8-9 czerwca. W kwietniu wykryto, że rurociągiem Przyjaźń płynie zanieczyszczona ropa. Teraz Rosjanie chcą uniknąć procesów sądowych. Liczą, że ułatwi im to duży popyt na rosyjską ropę.
W Moskwie odbyło spotkanie przedstawicieli polskich rafinerii z rosyjskimi firmami w sprawie odszkodowań za dostawę zanieczyszczonego surowca. Rosjanie chcą ograniczyć wysokość odszkodowań za dostarczenie polskim rafineriom zanieczyszczonej ropy naftowej. Jednocześnie twierdzą, że trwa odpompowywanie zanieczyszczonej ropy na terytorium Białorusi, a surowiec na Słowacji i Węgrzech przyjmowany jest w normalnym trybie.
Prawie sześć tygodni temu polskie Ministerstwo Energii ogłosiło, że wstrzymuje odbiór rosyjskiej ropy naftowej, przeznaczonej dla polskich i niemieckich rafinerii, gdyż zawiera ona szkodliwe dla rafinerii chlorki organiczne.
– Działaniem konstruktywnym z naszej strony było wstrzymanie dostaw ze względu na to, że do końca nie wiedzieliśmy jakie będą długookresowe konsekwencje odziaływania chlorków organicznych, czyli tego zanieczyszczenia głównego, którym była zanieczyszczona ta ropa. Nie wiemy jakie będą długoterminowe skutki, wobec czego trudno ustalić pewne konsekwencję, dlatego z naszego punktu widzenia najlepiej było wstrzymać dostawy – mówi dr inż. Robert Golej z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.
O wykryciu zanieczyszczeń w stężeniach kilkadziesiąt razy przekraczających normy poinformowała 19 kwietnia Białoruś. Tamtejsze firmy wykryły rosnący poziom zanieczyszczeń rosyjskiej ropy już kilka dni wcześniej. Odbiór wstrzymały rafinerie w całej Europie Środkowej i na Białorusi.
– Nie odczuliśmy tak bardzo tego, co się wydarzyło, bo mamy rezerwy i możliwość kupowania gdzie indziej oraz odpompowania ropy z innych miejsc w Europie. Na szczęście jeśli chodzi o całość gospodarki nie uderzyło nas to znacząco. Jednak koszty są, teraz ropy nie otrzymujemy, dlatego negocjacje polskiego rządu – wskazuje Marek Zuber, ekonomista.
Skandal z zanieczyszczeniem rosyjskiej ropy naftowej utrzymywał na wysokim poziomie ceny surowca. W pierwszej połowie maja cena baryłki ropy Brent była podbijana dodatkowo o 1 dolara, wskazują analitycy cytowani przez „The Wall Street Journal”. Zyskami z podwyżki cen ropy, rosyjscy nafciarze mogli sobie częściowo powetować spadek eksportu. Obecnie ceny ropy naftowej spadają. W zeszłym tygodniu o ponad 5 procent. Ropa Brent jest najtańsza od czterech miesięcy. W takiej sytuacji Rosji będzie zależeć na tym, aby jak najszybciej odkręcić kurek na rurociągu do Polski i Niemiec.
TV Trwam News/RIRM



